Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 września 2013

Prosto z Turcji

Było malowniczo,
trochę egzotycznie,
kolorowo
i naprawdę upalnie.
Relacja czeka na opracowanie, bo wrzesień pełen wrażeń rodzinnych, więc czasu deficyt.
Wdzianko udziergane niemal w całości w Turcji, wg dropsowego schematu
Włóczka z nad wyraz obfitych zapasów. 
Pomyślałam szary - będzie mi pasował do kwiatów na sukience, ale chyba nie mam. 
Przed zakupem poszukałam jednak  i znalazłam. 
Połączyłam dwie nitki: Safran (Drops) i Merinosilk 25 (Grignasco). 
Dopasowanie kolorystyczne idealne, cieniutka nitka Merinosilk daje delikatny połysk.
Wdzianko (bolerko, narzutka itp.) jest zrobione w jednym kawałku, 
ale zaczęłam od razu od części z ażurowym wzorem - inaczej niż w schemacie, 
a plisę ściegiem francuskim zrobiłam na koniec, na okrągło.
Szwy pod pachami mają po kilkanaście centymetrów, 
więc w zasadzie robótka bez szycia.
Zrobiłam próbkę i wg niej przeliczyłam liczbę oczek, 
ale i tak moje wdzianko jest szersze i dłuższe niż w oryginale.
Zamknęłam oczka niezbyt luźno i brzeg ładnie się układa, 
ale brzegi wdzianka się nie schodzą.
A to moje pierwsze filcowane ozdoby, 
wykonane na pikniku rozpoczynającym rok szkolny.
Bransoletkę międliłam prawie godzinę, bo była sporo za duża. 
Jest mocno zbita i ładnie trzyma kształt.
Naszyjnik (w zasadzie dred) robiłam znacznie krócej. 
W domu dodałam zapięcie i korale jako wisiorek.
Tęczowy koralik był próbką możliwości - ciekawy, 
ale kolory nie są zupełnie czyste - przy filcowaniu trochę się mieszają.
Bardzo mi się spodobało "międlenie", przepraszam - spilśnianie. 
Przejrzałam już ofertę wełny czesankowej, 
ale na razie nie daję się zauroczyć kolejnej dłubaninie.

środa, 10 października 2012

I znów kolorowe korale oraz inne dodatki

Kolorowe, drewniane korale nawleczone na jubilerski sznurek, pomiędzy koralami supełki.
 Bursztynowe szkło weneckie, przedzielone rurkami w kolorze starego złota.
 Beżowe, szklane pastylki z elementami w kolorze srebra.
 Zielone szkło weneckie połączone elementami w kolorze srebra.
Moja specjalność - Diva w odcieniach od białego przez niebieski do ciemnego granatu/ szarości z hematytowymi koralikami.
Falbaniasty szalik ze specjalnej włóczki (nie pamiętam nazwy, a banderola zaginęła). Z tej włoczki można robić falbanki pozostawiając jeden brzeg nieprzerobiony albo przerabiać normalnie całą grubość włóczki - druty nr 15, 4 motki - 20 dkg.
A wszystkie te robótki czekały na pokazanie aż dotrą do Francji. 

piątek, 22 kwietnia 2011

Wielkanocnie (prawie) i wiosennie (bardzo)

Z pisankami jakoś marnie - jajka ufarbowane, ale nie ma komu dalej nad nimi popracować.
Zawinęłam więc kilka ostatnio uplecionych naszyjników i pisanki jak żywe.
Naszyjniki robię tak jak i-cord, z włóczki z nawleczonymi koralikami,
szerokość od 3 do 5 oczek.
I-cord świetnie wychodzi na krótkich drutach, jak do skarpetek.
Nic nie trzeba przekładać z powrotem, a jedynie przesuwa się na drugi koniec drutu.
Zapowiadane tęcze cały czas w robocie - chcę pokazać wszystkie w komplecie, a na to potrzeba czasu.
Przygotowania świąteczne już na ukończeniu więc ... (oby nie zapeszyć)
A jeszcze pogoda tak kusi, a ja wcale nie będę się opierać spacerom i  pierwszym w sezonie rowerowym wycieczkom.

Póki co pokazuję prototyp tęczy, w odcieniach niebieskiego, z szarobeżowymi dodatkami.
Włóczka to Bahar Batik Design, na rozmiar XL, dość długi, zużyłam 37 dkg, druty 3,25 i od tali w dół 3,5. Bawełna bardzo przyjemna w dotyku, z lekkim połyskiem, świetna w robocie. Mimo cienkich drutów robótki szybko przybywa i co najważniejsze - na koniec nie ma żadnego szycia.
Szczegóły wykonania podam już niedługo.
I jeszcze kilka słów o pogodzie - cudna, ciepła i słoneczna. Taką wiosnę uwielbiam i cieszę się, że w tym roku Wielkanoc jest późno i pogoda zapowiada się znakomita.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Dla małej damy i nie tylko

Zgodnie z zapowiedzią z ostatniego posta wiosenny komplet dla 2-latki - pelerynka, czapeczka, gumki do włosów i spinki.

Całość z granatowego Elianu - zużyłam niecałe 25 dkg, druty 3,5.
Okazało się, że mój manekin ma głowę 2-latki - to pierwsza czapeczka, która nie spada manekinowi na oczy.
Komplet trafił już do bardzo miłej osoby, ktora go zamówiła i wiem,żę się spodobał, co bardzo mnie cieszy, bo mailowe rozmowy o kolorach nie zawsze gwarantują sukces.
Elian jak na akryl jest miły w dotyku i bardzo wydajny.
Poza tym pierwsza seria wiosennych wisiorków i naszyjników.
A na deser tęcza jako zapowiedź serii (zapewne długiej) wiosenno-letnich topów.
Zdradzę tylko, że to Bahar batik design, na drutach 3,25.