sobota, 7 sierpnia 2010

Zielone, czasem gniecione

Zrobiłam kolejną torebkę - całkiem sporą, bo mieszczącą A4. Z efektu nie jetem do końca zadowolona, bo przy filcowaniu torebka pogniotła się i tak zostało. Stąd jej robocza nazwa "zielona- gnieciona". W środku wygląda tak:

Zapięcie magnetyczne, jedna kieszeń (duża) zapinana na suwak. Pierwszy raz zrobiłam kieszeń wpuszczaną, a nie naszywaną i będę się dalej szkolić tej trudnej sztuce.
Torebka jest zrobiona z Efsuna (wełna 100 %). To dobra wełna do filcowania na ubiory, ale nie na torebki. Po sflcowaniu nie uzyskuje odpowiedniej sztywności. Zauroczyła mnie ta zieleń więc kupiłam na próbę 2 motki i zużyłam do cna na torebkę.
Kolor jest wciągający - moja mama już dzierga sweter w tym kolorze.
I jeszcze zapowiedziany wczesniej citron:
Zużyłam 2 motki Angel Bergere de France - resztka to około 10 metrów, druty KnitPro nr 4.
Dziergało się przyjemnie - ten wzór ma swój urok - chociaż nitka jest bardzo cienka i lubi uciekać z drutów.

4 komentarze:

  1. Zieleń przepiękna. Citron też świetny. Robiłam 2 podejścia do tego projektu z Angel. Z powodów. o których napisałaś poddałam się! Na razie. Gdzie można kupić taki magnes do torebek. Szukam już dość długo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Magii66 dziękuję za miłe słowa - cieszą i dopingują zarazem.
    Zapięcia magnetyczne kupowałam w pasmanterii internetowej amelia - dodałam link na pasku po prawej. Szukaj w dziale "do torebek" - w tej chwili jest spory wybór.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna ta pasmanteria. Już zamówiłam. Dziękuję za wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
  4. mnóstwo inspiracji tu u Ciebie!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.