niedziela, 15 stycznia 2012

Dwustronny kocyk

Po pierwsze podziękowania dla Doroty, która dokładnie opisała mi technikę dwustronnego dziergania i zachęciła do próbowania.
Próbka wypadła pomyślnie, więc wciągnęłam niemowlęcy kocyk na listę planowanych robótek.
Przegrzebałam moje zapasy i wybrałam zestaw niebieski z białym i szarością.
Chciałam, żeby kocyk miała dwie, mocno różniące się strony i tak jest:
Strona jasna
Strona ciemna
Kolorystyka oczywiście jest wspólna, bo po obu stronach kolory się spotykają.
Włóczki wybrane na kocyk są łatwe w utrzymaniu czystości i  można prać kocyk w pralce na programie delikatnym, w 30-40 stopniach.
Wykorzystałam resztki akryli - Elian, Pearl i nieznanego w turkusie, bawełniano- akrylowych Salsy i Jeans (podwójna nitka) oraz bawełny, też bez etykiety i jeszcze Country Tweed z niewielką domieszką wełny i alpaki.
Mnie dwustronna dzianina wychodzi luźniej niż zwykła, więc użyłam drutów 3,5, a i tak wcale nie jest bardzo ściśle.
Zaskoczyło mnie spore zużycie włóczki - około 40 dkg na kocyk 75 cm x 80 cm.
Nabrałam 100 oczek i przerobiłam 3 rzędy ściegiem francuskim. W 4 rzędzie dodałam drugi kolor na środkowych 94 oczkach (8 razy 12 +10). Skrajne 3 oczka z każdego brzegu przerabiałam ściegiem francuskim, tylko jednym kolorem (zawsze ze strony jasnej).
Praca jest mozolna, bo łatwo o pomyłkę przy zmianie koloru. Miałam różne pomysły na skomplikowane wzory i dobrze, że z nich zrezygnowałam, bo na pewno nie ustrzegłabym się błędów. Nawet w tym prosty wzorze przy każdej zmianie kolorów musiałam coś poprawiać. Nna szczęście nie wymagało to prucia, tylko spuszczenia kilku oczek.
Cieszę się, że skończyłam kocyk i chwile zwątpienia (po 2-3 motywach) już za mną. Na pewno będę wracać do tej techniki, bo efekt końcowy jest bardzo ciekawy.

14 komentarzy:

  1. Podziwiam, dobrze, że nie sprułaś! Piękny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocyk ładny i zapewne ciepły. A technika wykonania interesująca, warta by ją ćwiczyć i wykonywać inne dzianiny. Miałaś świetny pomysł na kocyk.

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem pelna podziwu! ten kocyk jest sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudny!!!Wygląda naprawdę solidnie i ciepło!!!!Też może kiedyś taki wydziergam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. fajowy! kolory świetne i zaintrygowała mnie ta dwustronność. Kiedyś wyszło mi takie coś przypadkowo, ale dzianina była jakby podwójna. Napiszesz coś więcej o tej technice?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wychodzi dużo włóczki, ale to przecież są odraz dwie warstwy, więc będzie cieplutki. No i jest ładny, nie narzekaj. Kocyka nigdy tym ściegiem nie robiłam, właśnie z powodu zużycia włóczki, ale robiłam nim szaliki i czapki dla dziecka.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Połowa sukcesu to dobór włóczek, a druga połowa to dokładność Wykonawcy. Efekt- piękny :)
    Włóczki idzie dwa razy więcej niż na zwykły kocyk- bo masz tak na prawdę dwa przepikowane ze sobą kocyki.
    Jak już się opanuje technikę, to można śmiało lecieć: czapki, szaliki (z wzorkami, których nie da się zrobić na zwykłym szaliku, bo widać drugą techniczną stronę robótki), kamizelki.....
    Ja za to dzięki Twojemu dokładnemu opisowi, w ilościach niemal hurtowych produkuję czapki ślimakowe dla znajomych :) Nieco je modyfikując np. rządki lewe w jednym kolorze, rządki prawe w innym- ale to już swobodna interpretacja dobrego wzoru.
    Pozdrawiam :)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne Twoje dziergutki. Cieszę się, że Cię znalazłam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
    Dzianinę dwustronną polecam bardzo, szczególnie uzbrojonym w cierpliwość i spory zapas włóczki.

    OdpowiedzUsuń
  10. kocyk świetny piękny i pewnie ciepluśki ale bomba ja nie wiedziałam nawet ze tak da się dziergać szok, ale na necie nie widzę żadnej stronki odnośnie jak się nauczyć takiego sposobu dziergania, ależ szkoda ze nie umie, a nie da się jakoś wytłumaczyć??? proszę

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam!
    świetna robota w dwustronnym dzierganiu kocyka. Kocyk prześliczny, efekty tej techniki są niesamowite. Ja sama jakiś czas temu natrafiłam na ten sposób dziergania - oczywiście wszystkie dostępne materiały są w języku angielskim, u nas mało się dzierga w taki sposób. Sama pokusiłam się o wydzierganie kurteczki dla córki. Praca w dwustronnym dzierganiu to mozolna praca. Mam takie same spostrzeżenia, jeżeli chodzi o wyrabianie wzorów. Tak samo jak i Ty, miałam różne pomysły na skomplikowane wzory, wybierając jednak ostatecznie bardzo prosty wzór do wyrabiania. Po skończonej robocie bardzo chwaliłam sobie ten wybór;))
    Jestem bardzo zadowolona z takiej dzianiny. Wyszła bardzo ciepła kurteczka. Zerknij na mojego bloga - mam na nim zdjęcia z mojej pracy.
    Nie wpadłam natomiast na to, żeby zrobić kocyk - a Twój wyszedł świetnie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.