sobota, 18 września 2010

I znów to samo

Mam wrażenie, że czas goni znacznie szybciej niż kilka miesięcy temu. Ledwo dzień się zaczyna, a niewiele później spotykamy się przy kolacji. Mimo tego dziergam tu i tam, w podróży i w  rzadkich wolnych chwilach. Udało mi się skończyć kolejną torbę:
Zrobiłam ją ze 100% wełny (podwójną nitką),producent włóczki nieznany, filcowanie w 55 stopniach. Zapinana na  suwak, z podszewką i wewnętrznymi kieszanami.

Kwiat- broszkę można w każdej chwili odpiąć, bo szary to przecież świetna baza dla różnych kolorów.
Poza tym kwiaty- broszki:
i kwiatki do scrapbookingu - mam w planie wymiankę:
W najbliższych planach kolejne wyjazdy więc czasu na blogowanie i robotki nie będzie zbyt wiele, ale bardzo lubię podróże. Może w drodze uda się podłubać przy już zaczętych projektach.

1 komentarz:

  1. Mam bzika na punkcie torebek - ta jest prześliczna no i te broszki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.