Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nepal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nepal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Dla dzieci - małych i dużych

W kolejną podróż zabrałam tylko robótki dla moich dzieci i udało się. Dokończyłam kamizelkę z szachownicą, zrobiłam sweter z golfem i dodatkowo nieplanowaną wcześniej czapkę.
Motywem przewodnim miała być szachownica, a skoro tak to wybrałam technikę entrelac. Robiłam zupełnie z głowy, bez wcześniejszego rozpisania robótki. Całość w zasadzie bez szwów - są dwa małe szwy pod pachami, bo otwory były za duże.
 
Tył zupełnie inny niż przód - dłubanie kwadratów na 5 oczkach jest czasochłonne, a liczba nitek do zaszycia przekracza granice zdrowego rozsądku. Pod szyją golf ściągaczem 2op, 2 ol. Włóczka to jasna i ciemna Lanagold oraz nieznane z nazwy resztki w kolorze bordo - razem niecałe 30 dkg, druty nr 4,5. 
Zamówienie brzmiało - ciepły golf, najlepiej szary. Miałam trochę Nepala, którego kolor bardzo się spodobał więc dokupiłam drugie tyle, znalazłam taki schemat Dropsa i do roboty. Splot miał być ścisły więc robiłam na drutach nr 4,5 (ściągacze na 3,75). Wybrałam  opis dla najmniejszego rozmiaru, a sweter ma wymiary rozmiaru M. 
Robótka jest naprawdę szybka i bezszwowa (do zeszycia tylko oczka pod pachami). Jednak po skończeniu i założeniu okazało się, że dekolt bardzo się rozciąga i całość "wisi" jakby była 3 rozmiary za duża. 
Podszyłam więc dekolt tasiemką i teraz cały sweter trzyma fason. Pewnie pomogłoby też zakończenie robótki poniżej golfu i nabranie na tym brzegu oczek na golf, ale golf to prawie 10 dkg włóczki. Nie chciało mi się tyle pruć. Na cały sweter zużyłam 75 dkg włóczki.
Z pozostałej włóczki zrobiłam bardzo prostą czapkę - na drutach 3,75 - 96 oczek ściągaczem 3 op, 3 ol. Świetna robótka do samochodu - zupełnie bezwzrokowa. Czapkę można nosić wywiniętą - wtedy super grzeje.
Gdy jest cieplej bez wywijania - wygląda wtedy jak smerfowa skarpetka.

niedziela, 12 lutego 2012

Arbuz i coś jeszcze

Zgodnie z zapowiedzią pokazuję co jeszcze zrobilam z ostatnich zakupów. Na specjalne zamówienie syna zielona czapka. Wygląda, moim zdaniem, jak piękny arbuz  - na zdjęciu nieco gorzej, bo kolory przekłamane.
Czapka naprawdę ciepła, robiona z dwóch włóczek. Dodatkowa warstwa nitek po lewej stronie też grzeje. Kupiłam włóczkę Merino (jasna zieleń) i bardzo mi się ta włóczka spodobała. Jest bardzo miękka i mila w dotyku. Dodałam Oliwię z zapasów. Druty nr 4, 90 oczek na starcie, calość ściągaczem 3 prawe, 2 lewe itd. Zużyłam niecały motek Merino i 1/3 motka Oliwii. Na ukończeniu repeta dla najmłodszej pociech - na starcie 80 oczek, reszta jw.
Jeszcze jedna odsłona Nepala. Tym razem jako otulacz. W robocie błyskawica - w zasadzie jeden wieczór.
Całość w warkocze na 4 oczkach, przedzielone oczkami lewymi. Robiony w jednym kawałku, na okrągło. Druty nr 8, zużycie włóczki 3 motki niemal w całości.
Otulacz jest na tyle długi, że można go owinąć dwukrotnie - ciepło gwarantowane.

piątek, 10 lutego 2012

Papuga czyli o uwalnianiu się od zapasów i nie tylko

Papuga pojawiła się zupelnie bez kolejki i w dodatku z zakupionej (a nie zapasowej) włóczki. Ale jak tu się oprzeć Nepalowi w super cenie - gorąco polecam sklep Inter-Foxu można trafić prawdziwe okazje. Nie próbowałam się opierać, tym bardziej, że od razu wpadłam na pomysł co i jak wydziergam.
Zrealizowałam go zresztą błyskawicznie - włóczka zamówiona we wtorek, a sweter przekazany, w bardzo dobre ręce, w niedzielę. Czyżby zapasy bez zmian ...
Sweter robiony od samego środeczka tyłu - zaczęłam od 8 oczek w kółeczko i w co 2 rzędzie dodawałam 8 oczek - po 2 w każdym rogu kwadratu. Po osiągnięciu odpowiedniej wielkości kwadratu robilam oddzielnie część lewą i prawą. Nadal dodawała w co drugim rzędzie 2 oczka po środku i zdejmowałam po 1 oczku przy brzegach.
Zeszyłam rękawy i wykończyłam je ściągaczem. Dookoła części środkowej nabralam równomiernie oczka na ściągacz. Aby sweter nie był za długi i kołnierz za szeroki ściągacz robiłam skroconymi rzędami. Dzięki temu przód swetra jest odpowiedniej szerokości. Zakończyłam i-cordem.
Zużyłam niecałe 6 motków, druty nr 8. Nepal bardzo przyjemny i nadzwyczaj szybki w robocie, w dodatku dość wydajny jak na taką grubość włóczki.
W kwestii zapasów złamałam się dość poważnie i chwilowo ma sporo więcej włóczek niż jeszcze tydzień temu. To jednak włóczki na konkretne rodzinne zamówienia, z których dwa pokażę bardzo niedługo.
Licznik w prawym górnym rogu bije od nowa od 6 lutego.