Grubość nitki w poszczególnych motkach jest bardzo różna. Nitka w jednym motku świetnie pasuje na szydłko nr 12, a w drugim jest zbyt gruba. Chwilowo nie mam gruszego szydełka więc wybrałam cieńszą, niebieskozieloną nitkę, i w jeden wieczór zrobiłam torebkę. Wykończenie zajęło mi dodatkową godzinę.
Wykorzystałam drewniane uchwyty, kupione w jakimś lumpeksie.
Dorobiłam też pasek na ramię.
Gdy torebka jest noszona na pasku uchwyty bardzo ładnie opadają na dół.
Jedyna wada torebki ze Zpagetti to jej waga - 860 g!!!
Zużyłam cały motek, bez kilku metrów.
Torebka bez rozciągania i bez uszu ma około 24 cm wysokości i 22 cm szerokości.
Dzianina dobrze się rozciąga więc torebka jest pakowana.
Z drugiego motka planuję coś na drutach, ewentualnie ściegiem tunezyjskim,
żeby dzianina była nieco cieńsza.
Kusi mnie kolejna torebka, ale waga gotowego wyrobu raczej zniechęca.
Może coś dla domu?

