Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Szyjogrzej na skakance

Słowo o kolorze włóczki - drugie zdjęcie (kłębek) nieźle oddaje kolor, na pozostałych z tym gorzej.
Inspiracją dla tego otulacza było popularne ostatnio dzierganie na rękach, bez drutów. Ja jednak nie lubię aż tak luźnej dzianiny, więc zrobiłam inaczej.
Nie miałam grubej włóczki, ale z zapasów Drops Loves You, zrobiłam baaaardzo grubą nitkę-łańcuszek (potrójną nitką, przy pomocy szydełka nr 5, z 9 motków).
A potem szukałam w domu odpowiedniego narzędzia do dziergania - próbowałam: 
na rękach (za luźno), 
na kiju od szczotki - bardzo niewygodnie, szczególnie dla innych chętnych do spędzania wieczoru na fotelach obok, 
na plastikowej butelce - trochę za krótka, 
na skakance (po zdjęciu gąbkowych nakładek na uchwyty) okazała się idealna.
Dzierga się tak samo jak na drutach z żyłką, tylko dużo szybciej, bo skala nieco inna. Zrobiłam prosty szal o szerokości 8 (słownie: OSIEM) oczek, przerabiając wszystkie oczka, w każdym rzędzie na prawo. 
Połączyłam otwarte oczka na końcu szala z początkiem przewlekając nitkę tak, jakbym szyła ściegiem dziewiarskim. 
Z ogonka nitki zrobiłam łańcuszkowe ucho, widoczne na zdjęciu powyżej, na dole otulacza.
Otulacz można owinąć na szyi dwukrotnie - wtedy nawet srogi mróz niestraszny. A łańcuszkowe ucho to nowe warianty noszenia - np. taki jak na zdjęciu poniżej.
A już niedługo jesienny komplet dla dziewczynki z Crazy Colors (Yarnart).

sobota, 28 czerwca 2014

Dodatki szydełkowe i inne

Zaczęło się od nieopatrznej wizyty w pasmanterii w realu - nie oparłam się motkowi Ribbon XL w bardzo słonecznym kolorze - patrz poniżej - i przy pomocy szydełka nr 12 zrobiłam w jeden wieczór torebeczkę.
Ścieg prosty, ale efektowny. Tasiemkowej włóczki, bardzo przyjemnej w dotyku - 80% bawełny, wystarczyło akurat na torebeczkę z bambusowymi uszami z odzysku. Ribbon XL jest ciekawsze niż Zpagghetti bo 130 metrów waży "tylko" 250 gramów.
Nie skończyło się na jednym razie - kupiłam podobną do Ribbon XL kolorową włóczkę Funny Bag i turkusową Ribbon XL. 
Na niebieską torbę zużyłam trzy motki Funny Bag i jeden Ribbon. Warto wcześniej zrobić uszy bo potrzeba na nie całkiem sporo włóczki. Uszy są umocowane na bambusowych kółkach co pozwoliło mi zmieścić z torbą w 300 metrach włóczki. Górę torby wykończyłam oczkami rakowymi, żeby się nie rozciągała.
Większa seria korali - na zamówienie i nie tylko.
Z konikiem na specjalne zamówienie fanki jeździectwa.
Wielokolorowe na lato - mniej lub bardziej słoneczne.
Zielone - dla relaksu, o każdej porze roku.
I jeszcze wyposażenie dla licznej rodziny na wakacje nad Bałtykiem. Pogoda bywa kapryśna więc czapki mogą być przydatne.
Po raz pierwszy się skusiłam na bawełnę Nomade. Nie jestem zadowolona z tej włóczki. Jest słabo skręcona co przy szydełkowej robótce nie jest ułatwieniem, jednak jej główną wadą jest niska jakość - supełki w każdym z 16 motków oraz zaciągnięcia niteczek powodujące, ze włoczka ma nierówną grubość.
Poza Nomade wykorzystałam też resztki pomarańczowej mieszanki bawełny i akrylu - użyłam podwójnej nitki, bo Nomade jest naprawdę gruba - 100 g/100 m. Szydełko nr 6 - pierwsze złamałam na drugiej czapce.
Z resztek dorobiłam torebeczkę na ramię - supełek to guzik zapięcia. Pasek na ramię zrobiłam icordem bo szydełkowe próby były niezadowalające.
A to około metra kwadratowego entrelaca czekające na blokowanie.

sobota, 18 sierpnia 2012

Znów wyjazd

Tegoroczne wakacje nie sprzyjają mojemu  blogowaniu ani robótkom. 
Mam kilka zaczętych prac, ale nic skończonego.
Do końca sierpnia nic nowego nie pokażę bo wyjeżdżamy.
Tym razem Francja - moja ulubiona, smakowita i niezwykle atrakcyjna turystycznie.
Jedziemy znów 11-osobową grupą.
I właśnie dla tego, bardzo sympatycznego składu,
dziergałam francuskie baleriny i skarpety.
Od lewej:
4 pary skarpet męskich,
2 pary skarpet chłopięcych,
5 razy baleriny w różnych rozmiarach.
Wszystko z włóczki Wool (mieszanka wełny i poliamidu, 340 m/100 g): skarpety podwójną nitka na drutach nr 3,75, baleriny pojedynczą - szydełko nr 3.
*****
I jeszcze coś bardzo praktycznego - rosyjska metoda łączenia nitek.
Instrukcja jest bardzo obrazowa i czytelna.
Już wypróbowałam tę metodę i sprawdza się całkiem dobrze, szczególnie na grubszej włóczce.

niedziela, 15 lipca 2012

Drobne

Nie mam czasu na większe robótki, ale coś robię, niekoniecznie na drutach czy szydełku.
Powyżej bryłki korala, przedzielone rurkami w kolorze srebrnym. Naszyjnik dość masywny i o to chodziło. Rozczarowała mnie jakość korala - bryłki są klejone, co nie przeszkadza dopóki bryłka się nie rozpadanie przy nawlekaniu.
Błyskawiczne szkło weneckie - na gotowej bazie naszyjnika.
Masa perłowa z dodatkami na bardzo cienkim łańcuszku.
Szukalam takiego łańcuszka 2 lata i w końcu jest.
I jeszcze jeden icord - nieco inaczej.
Włóczka Diva Missisipi - najpierw łańcuszek na szydełku,
potem z łańcuszka icord na 4 oczkach.
Na kóncu każdego kolru zbieram oczka razem w 1 oczko,
a potem z jednego robiłam znów 4 oczka - już w innym kolorze.
Bardzo dziękuję Danko, za wpis w księdze gości. Moje naszyjnki nawlekam na żyłkę jubilerską - metalowa żyłka powlekana plastikiem. Na pewno nie pęknie.
A to zapowiedź wakacyjnych gadżetów.

niedziela, 8 lipca 2012

Naszyjniki inaczej

Tym razem jako chwila oddechu od drutów i szydełka.
Szkło weneckie (kwadraty o boku 2,5 cm), przedzielone drobnymi koralikami i małymi szklanymi pastylkami.
Szkło weneckie w brązach - odcienie bursztynu,
na cienkim sznureczku, przedzielone mieszanką drobnych koralików.
Naturalny koral filipiński, przedzielony metalowymi kulkami, zapięcie na magnes - rewelacja, zapina się bez problemu.
 Talarki z turkusów i kule z howlitu, uzupełnione elementami w kolorze starego złota/ patynowanego mosiądzu (?). 
Nie tylko do zwyklej białej bluzki.
Granatowy howlit, przedzielony elementami w kolorze srebra.
Prosty i uniwersalny, znakomicie pasujący do strojów z dżinsem.
Chryzokola z dodatkiem szkoalnych koralikow i ażurowych metalowych kulek.
Naszyjnik na większe wyjście.
Chryzokola jest ciężka stąd uzupełnienie lekkimi elementami ażurowymi.
I jeszcze szydełkowo drutowe nowości.
Oczywiście Diva batik z mieszanką drobnych koralików.
Tym razem, przed zeszyciem, owinęłam część końcową wokół początku i kolory się przeplatają.
I zupełna nowość - naszyjnik z włóczki Forever Crochet.
Ta włóczka jest cieńsza od Divy i łatwiej nawlec na nią koraliki.
Forever crochet nie układa się w pasy jak diva Missisipi tylko w kolorowe łatki, bo kolory często się zmieniają - co 5-8 oczek łańcuszka.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Kolorowo koralowo

1.Wykończyłam turkusowe Zpagetti do samego końca.
Czas wykonania tych korali to 15-20 minut.
Wrobiłam korale w szydełkowy łańcuszek - korale muszą mieć dostatecznie dużą dziurkę, żeby przeszło przez nią podwóje Zpagetti. Szydełko nr 12.
2. Diva w fioletach, około 250 koralików.
3. Diva w pastelowych odcieniach, koraliki mieszane około 300.
4. Diva w brązach, większe koraliki około 200 sztuk.
Większe koraliki są znacznie łatwiejsze do wrabiania,
 bo zupełnie swobodnie przesuwają się po nitce.
Mniejsze często się blokują i łatwo poplątać nitkę. 
5. Od bieli do czerni  - Diva ponad 120 metrów, koralików około 200-250.
Koraliki malowane w środku niestety są słabej jakości i przy przesuwaniu po nitce malowanie się wyciera.

6. Kolorowo - Diva Missisipi, około 60 koralików.

Diva Missisipi, szczególnie w kontrastowych kolorach,
daje ciekawy efekt naszyjnika modułowego.

Bardzo ciekawie prezentuje się jako bransoletka,
4 lub 5 krotnie oplatając nadgarstek.

wtorek, 26 czerwca 2012

Zawijasy nie tylko francuskie

Skarpetki skręcone - fenomenalny pomysł, który napotkałam w sieci i natychmiast wypróbowałam. Na pierwszy ogień poszedł akryl z zapasów, a rozmiar dziecięcy.
Byłam ciekawa jak będą układać się na stopie i już wiem, że leżą znakomicie.
Robótka bardzo przyjemna i odpada konieczność wyrabiania pięty, co znakomicie skraca czas robienia skarpetek. W dziecięcych skarpetkach brak pięty dodatkowo wydłuża czas noszenia skarpetek, bo przecież stopa rośnie. W tych skarpetkach to nie problem.
Gotowy wyrób nie jest zbyt efektowny, dopiero na nodze nabiera właściwego kształtu.
Akryl cieniowany - około 250 m/100 g; druty 3,75. Nabrałam 36 oczek - 3 rzędy ściągaczem 3 prawe, 3 lewe, potem przesunięcie ściągacza o 1 oczko w lewo, po 3 rzędach znów przesunięcie itd. aż do zbierania oczek na palce.
A tu wersja w kolorach francuskich - zestaw dla taty i syna.
A dla mamy i córki baleriny.
Wszystkie modele z włóczki Wool - wełna z poliamidem, nieco szorstka. Skarpety podwójną nitką - druty 3,75; kapcie pojedyńczą - szydełko nr 3.