Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fonseca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fonseca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 marca 2010

Fonseca c.d.

Jako że Fonseca okazała się nadzwyczaj wydajna - po zrobieniu wdzianka zostało mi ponad 6 motków - pojawi się tutaj jeszcze. 
Oto kolejna odsłona tej włóczki,  pod postacią szala - wymiary około 180 cm długości i 60 cm szerokości.
Fonseca ma w sobie coś: po pierwsze połysk - elegancki i subtelny (w odróżnieniu od nachalnego błysku), po drugie znakomicie się blokuje i gotowy wyrób jest pięknie puszysty i miękki, a w przypadku fioletu dodatkwą zaletą jest piękny, głęboki kolor.

środa, 17 marca 2010

Z robótkowej biblioteczki (1)

Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z bookdepository, a w niej zamówiona książka. Namiary na tę księgarnię wysyłkową znalazłam na forum robótkowym. Wielką zaletą jest wysyłka bez dodatkowych oplat - płaci się tylko za książki, a ceny wcale nie są wyższe niż gdzie indziej.
Mój nowy nabytek to "French girl knits" i wygląda tak:
To prawdziwe wyzwanie, przede wszystkim językowe, ale sama chciałam. W książce jest 18 projektów, a przy okazji sporo ciekawych wskazówek dotyczacych mało popularnych technik dziergania m.in. raglan od dołu; sweter dziergany z dwóch połówek, każda od dołu rękawa, a potem zeszywany i inne.
Teraz wolne chwile dzielę między robótki - poza kolejnością mam na drutach terminowy szal z fioletowej Fonseci - a książkę, która jest bardzo wciągająca i przyjemna do oglądania, ale czasochłonna.

niedziela, 14 marca 2010

Fonseca - to lubię

Fonseca urzekła mnie już w próbce, którą dostałam od edziewiarki kilka tygodni temu. Zamówiłam wtedy 4 motki fioletowej, z głową pełną różnych pomysłów. W robocie okazała się bardzo przyjemna, ale pomysły nie spełniały moich oczekiwań i prułam. Prucie tej włoczki ma sens tylko jeden raz - potem włoski zbyt się zbijają i wygląda to nieciekawie. Sprutą włóczkę wykorzystałam jako dodatek do czapki, a resztę odłożyłam na bok.
Dwa tygodnie temu, przeglądają Dropsa znalazłam ten wzór. Od razu razu skojarzył mi się z Fonsecą, ale co dobrać jako wykończenie? Wybrałam Diamond, od edziewiarki.
A oto efekt:

I jeszcze detal rękawa. 
Jestem bardzo zadowolona - dokładnie taki sweterek chciałam mieć.
Szczegóły techniczne - rozmiar XL:
  • zużycie włóczki Fonseca niecałe 3 motki czyli około 7 dkg, druty KnitPro 3,5 mm
  • wykończenie włóczką Diamond niecały 1 motek czyli około 7-8 dkg, szydełko 4,5 mm
To nie jest pomyłka - Fonseca jest nieprawdopodobnie wydajna, a wykończenie szydełkiem włóczkożerne.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wprowadziła modyfikacji:
  • zamiast ściegiem francuskim zrobiłam całość ściegiem pończoszniczym,
  • przód i tył robiłam w jednym kawałku - razem nabrałam 160 oczek,
  • wykończenie szydełkiem nieco zmieniłam - odchudziłam pęczki słupków (zamiast pęczków po 5 robiłam pęczki po 3) - Diamond jest bardzo ciężka w porównaniu z Fonsecą i próbka z 5 słupkami w pęczku nie pasowała do leciutkiego rękawa, zmieniłam też ostatni rządek wykończenia.
Model jest prosty i szybki do wykonania, a przy tym naprawdę dobrze leży. Polecam.

poniedziałek, 22 lutego 2010

O KnitPro c.d.

Do tej pory było w samych superlatywach, ale coś pękło (na szczęście nie we mnie, tylko drut) i tym razem będzie nieco inaczej.
Robiąc bolerko z włóczki Fonseca, mając prawie 500 oczek na drutach, zmieniłam żyłkę na 150 cm. Przerobiłam na nią wszystkie oczka i chciałam  dołączyć drugi drut. Niestety okazało się, że z tej strony gwint jest wadliwy i można nakręcić tylko końcówkę, a drut stawia opór i zostaje 3 milimetrowa przerwa między końcówką druta a końcówką żyłki.
Przy próbie odkręcenia drut pękł u nasady metalowego zakończenia.
Nie ukrywam, że moje rozczarowanie było ogromne. Rozmawiałąm już z Panią Mariolą z edziewiarki. Żyłkę oczywiście wymieni. A co do drutów potwierdziła, że cienkie, drewniane są rzeczywiście delikatne. Połamaniec miał rozmiar 3,25 mm. Moja fascynacja KnitPro jest tak duża, że zamówiłam następne i chyba będę się nad nimi trzęsła jak nad jajkiem.
Aha, przy okazji i pod wpływem negatywnych emocji, bolerko sprułam, ale mam już pomysł jak je zrobię jeszcze raz.

Nowe nabytki - już trochę stare

Trochę stare bo się przemknęł do kopii roboczych zamiast na blog.
Skoro coś skończone to nowa włóczka już zawitała w moje progi:

Jeans Yarnartu - przyjemny i szybki w robocie, a przy tym dość wydajny. Ten z przeznaczeniem na raglanową bluzkę.

Alpaca T/25 - co prawda w motkach,
ale mąż i synowie mają pole do popisu, 1 motek już przewinięty.
W planie kamizelka z kimonowym rękawem,
ale nie wiem czym to się skończy.

I jeszcze fioletowa Fonseca - piękny kolor, połysk, miękkość, po prostu zachwycająca. Przymierzałam się do niej kilka razu, ale dopiero teraz kupiłam i trafiła prosto na druty:

Inspirowane plasterkami bolerko zaplanowałam, a co wyjdzie zobaczymy.
W uzupełnieniu - wyjdzie coś innego bo to już sprute.