Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artesanka odpowiada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artesanka odpowiada. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 czerwca 2012

artesanka odpowiada (15) czyli o naszyjniku

Naszyjnik z cienkiej włóczki z drobnymi koralikami.

Potrzebna są:
  • cienka włóczka np. Diva (dobrze się sprawdza, bo jest śliska) około 100 metrów,
  • około 300 drobnych koralików (wielkości 3-4 mm, z otworem pozwalającym bez trudu przesuwać koraliki po włóczce),
  • szydełko 3 mm lub inne odpowiedanie do grubości włóczki,
  • 2 druty do robienia skarpet nr 6.
Wykonanie:
  1. Nawlec koraliki na włóczkę,
  2. Zrobić z włóczki łańcuszek (na szydełku), umieszczając koraliki co kilkanaście oczek (ja zazwyczaj umieszczam drobne koraliki co 12-16 oczek, a większe co 20-25 oczek), koraliki muszą się swobodnie przesuwać po włóczce, bo ostatnie wrabiane w łańcuszek przesuwają się przez całą długość nitki. Przykładowa długość łańcuszka to 15-18 metrów. Z krótszego też można zrobić naszyjnik, ale poniżej 10 metrów naszyjnik może być za krótki do przełożenia przez głowę.
  3. Z gotowego łańcuszka wykonać na drutach sznurek metodą i-cord, traktując łańcuszek jak włóczkę. Jeśli naszyjnik ma być gruby to na 4 oczach, jesli ma być cieńszy na 3 oczkach.
  4. Połączyć końce gotowego sznurka zeszywając je ze sobą.

czwartek, 29 marca 2012

artesanka odpowiada (15) czyli o blokowaniu, w szczególności citrona

W odpowiedzi na wpis Bosej.
Blokowanie daje fantastyczne efekty, ale i tak nie lubię samej czynności blokowania. Może dlatego, że nie mam odpowiedniego sprzętu czyli długich (1,5 -2 metry), gładkich drutów do naciągania robótki.
Etapy blokowania:
1. Wypłukanie gotowej dzianiny, najlepiej z dodatkiem specjalnego płynu
2.  Pozbycie się nadmiaru wody - można zostawić do spłyniecia wody na odwróconej misce.
3. Odciśnięcie bez wyżymania - rozkładam dzianinę - pojedynczo lub złożoną na pół na ręczniku. Zwijam ręczni z dzianiną i mocno ściskam, ale NIE WYKRĘCAM, żeby nie powyciągać dzianiny.
4. Rozkładam dzianinę w miejscu gdzie będzie się suszyć i naciągam, nadając odpowiedni kształt.
5. Przypinam brzegi dzianiny, ostatecznie ją formując.
W przypadku Citrona wszystko jak w punktach 1-5, z tym, że przypinam tylko prosty brzeg, pozostawiając falbankę luźno. Zwracam uwagę, żeby pasu układały się półkoliście.

niedziela, 5 lutego 2012

artesanka odpowiada (14) - ażur


W odpowiedzi na pytanie Oli opis ażuru pokazanego na zdjęciu powyżej.
Wzór jest oparty na 8 oczkach.
1 rząd 4 oczka prawe, 4 oczka lewe,
2 rząd 4 oczka prawe, 1 narzut, 2 oczka lewe razem, 2 oczka lewe,
powtarzać rząd 2 (narzut przerabiać na prawo)
ostatni rząd 4 oczka prawe, 4 oczka lewe,
zakończyć.

poniedziałek, 31 października 2011

artesanka odpowiada (13) czyli o ślimaku jeszcze słów kilka

Czapka "Tęczowy ślimak" - włoczka Angora Gold Batik Design (5 dkg).
Na zdjęciu ta sama czapka z dwóch stron.
Cieszę się bardzo, że ślimakowa czapka zyskała Wasze uznanie. Kilka osób pytało mnie jak ją zrobić, a więc wyjaśnienia.
Czapkę robimy w poprzek, zeszywamy szew (ukośny) i zbieramy brzeg na jednym końcu rękawa powstałego po zeszyciu - to będzie góra czapki. Ja przewlekam nitkę przez brzegowe oczka i mocno ją ściągam.
Oczka nabieramy metodą provisional cast on. Liczba oczek w moich czapkach od 60 do 90.
Czapkę robimy ściegiem pończoszniczym, zmieniając co 3 rzędy stronę prawą i lewą tzn.
1 rząd oczka prawe - 1 oczko brzegowe, 2 i 3 oczko przerobić razem na prawo, oczka prawe, przed ostatnim oczkiem (brzegowym) nabrać oczko z poprzecznej nitki poprzedniego rzędu.
2 rząd oczka lewe
3 rząd oczka prawe -1 oczko brzegowe, 2 i 3 oczko przerobić razem mna prawo, oczka prawe, przed ostatnim oczkiem (brzegowym) nabrać oczko z poprzecznej nitki poprzedniego rzędu.
4 rząd oczka prawe.
5 rząd oczka lewe - 1 oczko brzegowe, 2 i 3 oczko przerobić razem na lewo, oczka lewe, przed ostatnim oczkiem (brzegowym) nabrać oczko z poprzecznej nitki poprzedniego rzędu.
6 rząd oczka prawe
Powtarzamy te 6 rzędów do osiągnięcia długości równej obwodowi głowy.
Zeszywamy brzegi dzianiny ściegiem dziewiarskim.
Dzianina przed zeszyciem będzie miała kształt równoległoboku (ukośny). Dzięki temu po zeszyciu paski będą zakręcone.

piątek, 2 września 2011

artesanka odpowiada (12)

Zostałam zapytana czy Moebiusowy otulacz jest trudny do zrobienia.
Taki jak pokazany tutaj może być trudny dla osób początkujących, bo robi się go jednocześnie w górę i w dół, ale jest też prostsza metoda.
Robimy na drutach prostokąt (w poprzek albo wzdłuż, jak mamy ochotę), a następnie przekręcamy jeden koniec prostokąta jeden raz i zeszywamy dwa boki prostokąta - te, między którymi wykonany został obrót. Poniżej rysunek poglądowy:
Należy pamiętać, że wstęga Moebiusa nie ma lewej i prawej strony więc najlepiej wygląda jeśli wzór prostokąta przed zeszyciem jest taki  sam po lewej i po prawej stronie.
Jeżeli robimy prostokąt zaczynając od krótszego boku to możemy nabrać oczka przy pomocy szydełkowego łańcuszka, a po zakończeniu robotki - BEZ zamykania oczek na drugim krótkim boku - wypruć łańcuszek i mając otwarte oczka na obu brzegach zeszyć je niemal niewidocznym ściegiem dziewiarskim.
P.S. A na drutach kolejne, tym razem proste otulacze.

piątek, 5 sierpnia 2011

artesanka odpowiada (11)

W odpowiedzi na zapytanie do poprzedniego posta.
Przecier morelowy zrobilam w Thermomixie, ale można i przy użyciu zwyklego malaksera.
Rozdrobniłam zupelnie 1,2 kg moreli (jak najdojrzalszych) z 30 dkg cukru. Ilość cukru zależy od tego jak słodkie są morele.
W Thermomixie przecier gotował się 20 minut, a potem zawekowałam go gotując słoiczki w kąpieli wodnej przez 20 minut od zagotowania wody.
Wcześniej, bez Thermomixa, gotowałam przecier w teflonowym garnku, na najmniejszym gazie, mieszając jak najczęściej, przez 30 minut od zagotowania.
I jeszcze jedna rada pośrednio związana z sezonem owocowym. Nie mogłam doczyścić plastikowego wkładu do zlewy i samego zlewu z różnych spożywczych plam, szczególnie  owocowych. Wilgotny wkład i zlew posypałam niewielką ilością proszku do zmywarki i po kilku minutach wyczyściłam na błysk bez problemu. Proszkiem do zmywarki można też czyścić plamy spożywcze na odzieży, ale warto wcześniej sprawdzić czy materiał nie odbarwia się pod wpływem proszku.

niedziela, 16 stycznia 2011

artesanka odpowiada (10)

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze - cieszy mnie bardzo, że są.
Tytułem wstępu
Nie na wszystkie prośby (również te mailowe) jestem w stanie odpowiedzieć - nie mam duszy kronikarza i nie robię notatek przy swoich pracach. Jeśli jednak tylko mam odpowiedni schemat czy wiem jak coś zrobić staram się odpisać w miarę szybko, choć nie zawsze się jest to od razu. Na uniwersalne pytania odpowiadam na blogu bo może przydadzą się też innym.
A więc do rzeczy.
Aniu, pomysł frędzli wzdłuż szalika zaczerpnęłam z książki Nicky Epstein "Knitting on the edge".
Ta książka to kopalnia pomysłów wykończeniowych, w tym również frędzli.
Frędzle pokazane w tym poście to dodatkowe 5 oczek szerokości szalika - ścieg pończoszniczy.W ostatnim rzędzie zamyka się wszystkie oczka poza przeznaczonymi na frędzle. Te frędzlowe oczka pruje się. Po spruciu frędzle nie są zbyt imponujące, choć dość długie. Dopiero po zmoczeniu i wysuszeniu ładnie się skręcają. W książce jest również propozycja rozcięcia frędzli na końcach.

wtorek, 30 listopada 2010

artesanka odpowiada (9)

Cieszą mnie bardzo pytania, które otrzymuję mailem. Będę na nie odpowiadać na blogu, bo częściowo powtarzają się, a poza tym może wskazówki przydadzą się też innym.

Filcowanie jest niepowtarzalne - ta sama włóczka (magic) za każdym razem kurczyła mi się inaczej. Na zieloną, dużą torbę w kratę nabrałam 120 oczek i przerabiałam entrelakiem (10 kwadratów, każdy na 12 oczkach). Zrobiłam na wysokość 2,5 kwadratu, a potem na górnym brzegu nabrałam 100 oczek (20 kwadratów, po 5 oczek każdy) i przerobiłam 2,5 kwadratu na wysokość.
Po sfilcowaniu torba ma wymiary 30 cm (wysokość) na 42 cm (szerokość) czyli swobodnie mieści A4, a nawet więcej.
Na torbę mieszczącą A4 trzeba zrobić spory wór, o wymiarach conajmniej 45 cm  (szerokość) na 40 cm (szerokość) przy założeniu filcowania w 45 stopniach czyli mniej kurczącego niż w wyższej temperaturze.

poniedziałek, 15 listopada 2010

artesanka odpowiada (8)

Dziękuję za wszystkie komentarze - są dla mnie naprawdę ważne, więc zachęcam do wpisów :-)
Wymiary torby przed filcowaniem nieznane, ale Magic robiony na drutach 5 (a nie grubszych) i filcowany w temperaturze 45 stopni kurczy się znacznie mniej niż na drutach 5,5 i w temperaturze 55 stopni, a tym, że sfilcowana dzianina jest cieńsza i nie tak bardzo sztywna jak filcowana w wyższej temperaturze.
Dorothea, tak to enterlac, w górnej części - małe kwadraty - robiony na okrągło, zapięcia magnetyczne do torebek znajdziesz w pamanterii Amelia.

wtorek, 29 czerwca 2010

artesanka odpowiada (7)

Dziękuję za nieustające zainteresowanie citronem. Chyba niedługo dojrzeję do kolejnej edycji :-)
Ewo, citrona z Alpaca T/25 robiłam na drutach nr 4. Włóczka na ten szal powinna być miękka, w żadnym wypadku sztywna. Jesli weźmiesz grubszą to szal będzie większy albo możesz zrezygnować z ostatniej sekcji. Myślę, że włóczka nie powinna mieć conajmniej 300 metrów w 100g motku, a druty wybrałabym 1-1,5 numeru grusze niż na banderoli.
Świetnie prezentowałby się z włoczki mechatej - mohair lub cos podobnego.
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa o torebkach, szczególnie Tobie Tkaitko.
Już niedługo kolejna edycja torebek - byłoby ich znacznie więcej gdyby nie ta diabelska podszewka, ale czynię postępy - suwaki wszyte coraz równiej.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

artesanka odpowiada (6)

3nereida - dziękuję za nadzwyczaj miłe słowa, ktore podtrzymają chwilowo słabszy zapał robótkowy.
tkaitka - dziękuję za bardzo miłe słowa, gorąco polecam jako wprawkę małutką kamizelkę (np. 40 oczek szerokości ściągacza, a po zebraniu na prosto tylko 20 oczek - robi się szybko - częśc prosta może być na gładko - a rozjaśnia w kwestii konstrukcji modelu bardzo wiele). Moja kamizelka też ma z tyłu na dole ściągacz, tej samej szerokości co na górze, bo to warunek konstrukcji tego modelu. Na zdjęciach nie widać, bo mój manekin ma rozmiar niezsynchronizowany z moim i dół ściągacza wypadał zbyt nisko.

środa, 9 czerwca 2010

artesanka odpowiada (5)

Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa - cieszę się, że czytacie to co piszę.
Mariolu - dziękuję za zdjęcia Twojego citrona, fajnie, że ten wzór się podoba.
Ewo - na chustę pewruwiańską zużyłam 4,5 motka Padisah czyli około 800 metrów (druty 4,5 mm) i po blokowaniu chusta zrobiła się bardzo duża. Myślę, że dla włóczki 520m /100g wystarczy 1,5 motka (maksymalnie 2). Ta chusta lubi być duża, żeby można się było opatulić.
... pozdrowienia dla wszystkich czytających...

sobota, 6 marca 2010

artesanka odpowiada (4)

Dziękuję za wszystkie maile - bardzo mi miło, że mój blog może się przydać innym :-)
kachazet - dzięki za podpowiedzi w sprawie etykiet, przed opublikowaniem posta etykiety sa widoczne tak jak napisałaś, a na blogu już tylko na bocznym pasku; kiedyś to rozgryzę, ale teraz nie mam czasu.
Malinkowa - tak jak się spodziewałam nie uniknęłam pomyłki w opisie plasterka, dziękuję za uwagę, już nanosłam erratę; mój plasterek z Alpacany na drutach nr 4.

niedziela, 28 lutego 2010

artesanka odpowiada (3)

Jak zwykle bardzo dziękuje za miłe słowa - to wielka zachęta do dalszego dziergania.
Małgorzato, książkę Heleny Gawrońskiej "firanki, wstawki, koronki na drutach" kupiłam okazyjnie na allegro i uważam tę pozycję za ciekawą, chociaż opisy są zupełnie inne od współczesnych, czasem wymagają kilku prób zanim efekt będzie zgodny z ilustracjami. Szczegóły znajdziesz w mailu.
robotkowa_seremity - rzeczywiście metalowe KnitPro też mają swoje ułomności, potwierdzam, że robi się na nich bardzo przyjemnie.
justyna.ada -  serdecznie pozdrawiam, nie pytam czy warto iść na Traviatę, bo sama się przekonam już za trzy dni.
Maria-wr - cieszę się, że alpaca T/25 ma innych fanów, moja nawet po zmiękczającym płukaniu minimalnie drapie, ale to rzecz bardzo indywidualna. Dzięki za wskazówki dotyczące KnitPro - zamiana rzeczywiście czasem pomaga.

poniedziałek, 22 lutego 2010

artesanka odpowiada (2)

Wszystkim jak zwykle dziekuję za miłe słowa. Cieszę się, że podoba się Wam mój blog.

Antonino, bardzo mi miło, że do mnie zaglądasz i cieszy mnie Twój komentarz.
Lucyno, mam nadzieję, że kalinka już niedługo będzie u Ciebie.
Martmade, Alpacana rewelacja, o KnitPro zaraz dodam kolejne uwagi z własnej praktyki.
Kachazet, cieszę się, że opis się przyda - mój angielski też nie zawsze wystarcza, ale tym razem się zawzięłam.

niedziela, 10 stycznia 2010

artesanka odpowiada (1)

Reni - dziękuje za miłe słowa.
Przemku - zachęty - super sprawa - dziękuję bardzo; a w sprawie włóczki baba Adriafilu to wywiedziałam się u mojego Mikołaja, że zaopatrzył się w nią w pasmanterii Soho, w Warszawie, ul .Śniadeckich 12/16.