Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diva. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diva. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

Kolorowo koralowo

1.Wykończyłam turkusowe Zpagetti do samego końca.
Czas wykonania tych korali to 15-20 minut.
Wrobiłam korale w szydełkowy łańcuszek - korale muszą mieć dostatecznie dużą dziurkę, żeby przeszło przez nią podwóje Zpagetti. Szydełko nr 12.
2. Diva w fioletach, około 250 koralików.
3. Diva w pastelowych odcieniach, koraliki mieszane około 300.
4. Diva w brązach, większe koraliki około 200 sztuk.
Większe koraliki są znacznie łatwiejsze do wrabiania,
 bo zupełnie swobodnie przesuwają się po nitce.
Mniejsze często się blokują i łatwo poplątać nitkę. 
5. Od bieli do czerni  - Diva ponad 120 metrów, koralików około 200-250.
Koraliki malowane w środku niestety są słabej jakości i przy przesuwaniu po nitce malowanie się wyciera.

6. Kolorowo - Diva Missisipi, około 60 koralików.

Diva Missisipi, szczególnie w kontrastowych kolorach,
daje ciekawy efekt naszyjnika modułowego.

Bardzo ciekawie prezentuje się jako bransoletka,
4 lub 5 krotnie oplatając nadgarstek.

sobota, 16 czerwca 2012

Powtórki letnie i nie tylko



Znów naszyjniki - okazało się, że cieszą sie sporym powodzeniem. Testuję kolejne kolory Divy i rózne koraliki stąd.
Po pierwsze fiolety z mixem kolorów - naszyjnik naprawdę długi (około 140 cm), można owinąć 2 albo 3 razy, około 1/3 motka Divy. Nie do końca podoba mi się, że są białe odcinki włóczki, ale poza tym Diva jest niezastąpiona na takie naszyjniki.
Po drugie w tonacji beżowo-brązowej z taki samym mixem koralików. Też długi, ale przy dwukrotnym owinięciu układa się blisko szyi. Też Diva, około 1/4 motka.
I nieco odmienny, z bawełnianej włóczki z dużymi koralikami z moich zapasów. Długość około 90 centymetrów.
I mało letnie, zamówione jakiś czas temu, szydełkowe kapcie wg wzoru Antoniny.
Jeszcze raz dziękuję Antonino za ten prosty i efektowny wzór. Zapomniałam, że te kapcie robi sie naprawdę szybko. Tu model z włóczki Lama Texaska, szydełko nr 3. Czuję, że nie skończy się na jednej parze.