Pokazywanie postów oznaczonych etykietą entrelac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą entrelac. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2015

Rozpinany entrelac, z długim rękawem

Robiony w całości, od dołu. Na bazie wąskiego (4 rzędy) ściągacza. Aż do wysokości pach powstawał w jednym kawałku - wyglądał wtedy jak koc, ale ta część poszła szybko.
 Potem oddzieliłam przody i tył, dziergałam je w częściach, ale cały czas prosto do góry.
Rząd kwadratów na ramionach dziergałam łącząc przody i plecy w kamizelkę. Przy dekolcie musiała wydziergać dodatkowy trójkąt z każdej strony - widoczne na zdjęciu powyżej jasne trójkąty po bokach dekoltu.
A potem były rękawy - moja odwieczna zmora. Nie dość, że trzeba zwężać to jeszcze mają być dwa takie same. W połowie pierwszego odłożyłam robótkę na kilka miesięcy. Zrobiło się ciepło, więc wełniany sweter był niepotrzebny. W końcu wróciłam do dziergania rękawów - pierwszy skończyłam, drugi też choć z przerywnikami. W kolejnych okrążeniach zmniejszałam liczbę oczek u podstawy każdego kwadratu. Na ramieniu kwadrat bazował na 9 oczkach, przy mankiecie tylko na sześciu.
Wykończenie nie było skomplikowane - listy brzegowe na obu częściach przodu i przy dekolcie. Potem dodatkowo szydełkowy rządek na prawym boku, z dziurkami na guziki. Na szczęście guziki z zapasów, więc sweter nie czekał znów kilka miesięcy aż coś dobiorę.
Dane techniczne: włoczka Regia Higland Tweed - 4 motki po 150 g, zużyte nieco ponad 500 g, druty 3,25 mm, żeby dzianina trzymała fason. W entrelacu lubią się robić dziurki przy nabieraniu kolejnych kwadratów itp, dlatego warto robić na cieńszych drutach.

czwartek, 17 lipca 2014

Szal z diamentami czyli entrelakowa pochwała czerwieni

To moja pierwsza entrelakowa praca z elementem ażuru. 
Do tej pory nie miałam odwagi porywać się na dłubanie dziurek w kwadratach.
Opracowałam prościutki motyw "diamentu", odpowiedni do kwadratu na 15 oczkach.
W szalu połączyłam dwie włóczki - Magic Fine (mój pierwszy wybór na ten szal, ale były tylko 2 motki) i Alpakę dropsa. Metraż niemal identyczny w 100 g, ale nitka Alpaki jest cieńsza, dlatego wybrałam druty 3,25.
Gotowy szal wypłukałam w Eucalanie i zblokowałam. W blokowaniu dzianina się naciągnęła - jest cienka i miękko się układa.
Zaskoczyła mnie wielobarwność włóczki Magic Fine - gdy zrobiłam pierwszy mocno czerwony kwadrat rozważałam prucie i usunięcie tych fragmentów włóczki. Jednak zrezygnowałam z tego pomysłu z uwagi na skąpe zasoby surowca i jestem zadowolona, że tak się stało. Mocna czerwień ożywia całość.
Na szal zużylam 2 motki Magic Fine (resztka to kilkanaście metrów) i niecałe 4 motki Alpaki dropsa. Alpaka jest znacznie wydajniejsza, bo przecież pierwszy i ostatni rząd kwadratów są alpakowe, a zostało około 2 dkg.
A to kolejna praca - czeka na blokowanie i poczeka do mojego powrotu w sierpniu - wampirek w czerwieni.

środa, 28 maja 2014

Entrelacowe wdzianko - znów z niebieskim

Dłubałam prawie 3 miesiące, ale już gotowe i noszone.
Pomysł konstrukcji częściowo z tego wdzianka.
Zaczęłam od zrobienia prostokąta - 9 kwadratów z otwartym brzegiem,w podstawie; na wysokość 5 pełnych kwadratów. Z krótszych boków wyrobiłam rękawy, a dłuższe przerabiałam dalej w okrążeniach, powiększając każdy kwadrat 4 razy o 1 oczko.
Z dekoltem pierwsze podejście było nieudane, ale wyprułam zbędne kwadraty i zamknęłam środkowe dwa jako trójkąty.
Sweterek nie ma zapięcia - w chłodniejsze dni spinam go ozdobną agrafką.
Robótka dość żmudna - kwadraciki małe (zaczynałam od 9 oczek), nitka cienka - skarpetkowa 420m/100 g i Cashmira Fine 450m/100g, druty też cienkie - 3,25.
Dzianina jest bardzo ciepła dzięki dużej zawartości wełny.
A już niedługo fiolet:

poniedziałek, 5 maja 2014

Niebiesko i kwadratowo

Entrelacowa bluzeczka gotowa, a manekin ma nową twarz - ze szkolnej plastyki najmłodsza pociech przyniosła takie dzieło. Nie wiadomo było jak taką przestrzenną pracę przechowywać, aż trafiła na manekin - nowa twarz na wiosnę :-)
Bahar czekał chyba 2 lata (jednak ponad 3 po sprawdzeniu na blogu) - kupiłam na raz włóczkę w dwóch odcieniach niebieskiego. Z szarościami przerobiłam szybko na tunikę i okazało się, że w noszeniu bahar szybko się mechaci. Dlatego następne motki odleżały swoje.
Ale turkusy cały czas za mną chodziły i w końcu wymyśliłam, że zrobię entrelacową bluzeczkę, ale inaczej niż dotychczas, choć oczywiście bezszwowo.
Zaczęłam od najwyższego rzędu pełnych kwadratów z tyłu dekoltu - robiłam rzędy kwadratów na plecach, aż do pachy. Potem rząd kwadratów na ramionach - zamiast środkowych kwadratów są brzegowe trójkąty, z tyłu dekoltu. Dalsze rzędy z przodu są podzielone dekoltem. Następnie dobrałam dwa kwadraty na dół dekoltu z przodu. Na dole pachy połączyłam przód i tył i dalej przerabiałam rzędy kwadratów na okrągło. Na końcu dorobiłam 2 trójkąty na dole dekoltu z przodu i obrobiłam dekolt ściegiem francuskim.
Lubię robić entrelac w okrążeniach, a przy ograniczonych zasobach włóczki robiąc od góry mogę najlepiej wykorzystać cała nitkę.
Na bluzeczkę  XL wykorzystałam niemal w całości 4 motki Bahara, druty 3,5 mm, około 250 kwadratów. Entrelac rozciąga się w noszeniu i warto o tym pamiętać rozliczając rozmiar dzianiny.
A na drutach mam następne kwadraty.

środa, 25 grudnia 2013

Zaległości czyli dziergane prezenty

W tym roku nie musiałam się głowić nad tym co dla kogo wydziergać - pod koniec października zostały złożone zamówienia. Po pierwsze tunika, w stylu mojej tuniki z Tayio, równie szaleńczo kolorowa. 
Włóczka Tayio nie była dostępna więc szukałam czegoś innego - w ciekawych kolorach, ze słabym skrętem. Znalazłam włóczkę Medio i wybrałam 4 różne kolory (1,10,16 i 21) - razem 7 motków.
Zaczęłam od góry, zostawiając otwarte oczka przy dekolcie. W kolejnych okrążeniach robiłam coraz większe kwadraty - zaczęłam od 16 kwadratów na 3 oczkach, a docelowo miałam kwadraty na 8 oczkach.
W ostatnim rzędzie pełnych kwadratów zrobiłam mniejsze kwadraty - na 7 oczkach, a brzegowe trójkąty ściegiem francuskim, żeby się nie wyciągały.
Tunika jest bardzo kolorowa, a przód i tył różnią się. Podkrój dekoltu jest z obu stron taki sam, więc można nosić zamiennie tył/przód.
Drugie zamówienie to też tunika, ale wzorem winorośli, w odcieniach zieleni. Niestety Lana Grossa Doppio zniknęła z rynku, więc długo szukałam innego pomysłu. W końcu wybrałam Alpacę Dropsa (kolor 7815) - melanżowa, dosyć ciemna zieleń.
Powyższe zdjęcie nieźle oddaje kolor włóczki. Tunika jest zrobiona tak samo jak poprzednia, w odcieniach jesieni, tylko dekolt jest większy.
Niestety nie uniknęłam pomyłki na samym początku, a zauważyłam ją dopiero w połowie korpusu. Dlatego tuniki są dwie - mniejsza (dlatego, że pomyliłam liczbę powtórzeń wzoru) i większa (z planową liczbą powtórzeń wzoru). Oczywiście włóczki kupionej na jedną tunikę nie starczyłoby na dwie - musiałam dokupić 4  motki, ale na szczęście włóczka była dostępna. Dzięki pomyłce mam świetny prezent na nadchodzącą styczniową okazję.
Alpaca Dropsa jest bardzo przyjemna w robocie i dobrze się blokuje. Zużyłam około 4 motków na mniejszą tunikę i 5 na większą. Użyłam drutów 3,75 bo dzianina miała być ażurowa.

środa, 27 listopada 2013

Entrelacowy szal - komin powtórnie

Taki szal już pokazywałam w maju - o tutaj. Różnią się tylko kolorystyką - ta sama włóczka Angora Gold Batik Design. Lubię tę włóczkę, bo dobrze się z niej robi i ma ciekawą kolorystykę, choć nie aż tak mocną jak na zdjęciach w tym poście.
Szal wypłukałam w Eucalanie - nabrał miękkości i świetnie się układa, a kolory tak na przekór listopadowej szarości.
Wszystkie szczegóły znajdziecie w majowym poście.

sobota, 16 listopada 2013

Na przekór listopadowej szarości

Dawno już nie robiłam nic entrelakiem i zatęskniłam za tą efektowną techniką.
Poza tym chciałam wypróbować pomysł na bezszwowy raglan, robiony od góry, tą techniką.
Sweterek zaczęłam od góry - od niebieskich trójkątów na 6 oczkach, zostawiając otwarte oczka na górnej krawędzi.
W następnym rzędzie zrobiłam kwadraty z przodu i z tyłu , a prostokąty w miejscach poszerzania raglanu. 
W następnych okrążeniach przybywało kwadratów z przodu, z tyłu i na rękawach, a prostokąty przerabiałam na zmianę wzdłuż i w poprzek.
Po oddzieleniu rękawów i tułowia, w 4 okrążeniu (zielone kwadraty) nabrałam po 5 oczek (zamiast po 6), aby zwęzić rękawy.
Rękawy wykończyłam ściegiem francuskim, zmieniając kolory co 2 rzędy.
W ten sam sposób wykończyłam dekolt.
Na dole nie zrobiłam żadnej plisy - zamknęłam po prostu brzegowe trójkąty.
Włóczka to Ideal - tylko zielona to nieznana nitka (chyba akryl).
Zużycie - około 3 - 3,5 dkg w każdym kolorze (razem 25 dkg), druty 3,25 mm, sweterek na około 2 lata.
Z raglanu jestem zadowolona, choć następnym razem jeszcze go zmodyfikuję.

czwartek, 16 maja 2013

Zamówienie czyli to już było

Pokazane dwa miesiące temu poduszki się spodobały i jest kolejna para, w tych samych kolorach, tylko odcienie nieco inne bo inna włóczka. Kupiłam polską Medusę, bo dobry skład i przystępna cena. 
Włóczka ma jednak zasadniczą wadę - jest słabo skręcona i niteczki rozdzielają się bardzo łatwo. 
Paleta kolorów też nie nadzwyczajna.
W części pomarańczowej połączyłam Medusę z włóczką z zapasów (nieznaną z nazwy bo bez banderoli).
Dzięki temu kolor jest ciekawszy i lepiej wygląda w połączeniu z ciemnym brązem.
Za to technicznie jestem już bardziej doświadczona i poduszki nie mają  żadnych szwów ani innych nieciekawie wyglądających łączeń. 
Całość robiłam na okrągło, zaczynając od 4 pojedynczych kwadratów, 
z otwartymi oczkami brzegowymi.
Wykończenie brzegu (w tym pętelki) szydełkiem.
Druty nr 4,5, podwójna nitka. Zużycie włóczki około 23 dkg na poduszkę.

środa, 17 kwietnia 2013

Kolorowo i entrelacowo

Zakwitł mi taki kwiatek, 
najpierw na śniegu - mam jeszcze ostatnie resztki śniegu w okolicy,
Potem szukał miejsca na grządce.
 Przytulił się do dębowego pnia,
A na końcu wyciągnął się na trawniku,
obracając się na różne strony.
W końcu, zgodnie z pierwotnym zamysłem, znalazł miejsce na szyi.
Wiosenny szyjogrzej z 1 motka Noro Taiyo, kupionego na wyprzedaży.
Kolejna entrelacowa wariacja.
Całość zrobiona ściegiem francuskim więc można dowolnie wywijać.
Dzięki ząbkowanym brzegom świetnie się układa.
Robiony w jednym kawałku na okrągło, druty nr 5.

środa, 10 kwietnia 2013

Entrelac na powitanie wiosny

Kolory Sekku są wyjątkowe, ale cienkość tej nitki (420m/50g) ogranicza jej zastosowanie. A ja miałam w planach bluzkę. Długo szukałam nitki, która mogłaby być tłem dla Sekku i w końcu znalazłam w zapasach 2 motki fioletowej Ambre. Pasowała świetnie, wiec dokupiłam jeszcze 4 motki i zaczęłam od góry.
Oczka brzegowe zostawiłam otwarte, aby wykończyć dekolt dopiero po wykonaniu całości. Zaczęłam od 24 kwadratów, każdy na 3 oczkach. W kolejnych okrążeniach powiększałam kwadraty, aż do 7 oczek.
Na rękawy oddzieliłam po 4 kwadraty, a pod pachami dodałam po 1 kwadracie. Dalej przerabiałam oddzielnie tułów (18 kwadratów) i rękawy (każdy z 5 kwadratów).
Rękawy zrobiłam z resztki fioletowej Sonaty - można to zauważyć oglądając uważnie, ale w połaczeniu z Sekku nie przeszkadza to w niczym. Ambre wykończyłam na tułów - zostało mi 50 cm.
Mój manekin jest malutki i bluzka wygląda na nim jak sukienka.
Rozłożona na płasko wygląda tak. Dół wykończyłam oczkami rakowymi (Sonatą), bo bardzo się rozciągał.
Mam jeszcze takie spostrzeżenie - im mniejsze kwadraty tym wolniej przybywa dzianiny, bo sporo czasu zabiera nabieranie oczek i odwracanie robótki.