Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepis. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Życzenia

Wszystkim czytelniczko i czytelnikom
życzenia
rodzinnych, pełnych smaków i aromatów 
Świąt Bożego Narodzenia
składa
                              artesanka

P.S. Zapraszam na świąteczne babeczki Nigelli - przepis znajdziecie tutaj. Na pierwszy rzut oka pracochłonne, ale nadzienie można zrobić wcześniej i zawekować. 

niedziela, 23 września 2012

Do góry dnem czyli tarte tatin

Jesień to czas wspaniałych jabłek, a więc i szarlotki.
W mojej ukochanej książce "Wyśmienita Kuchnia Francuska" już dawno wpadło mi w oko zdjęcie tarte tatin. Zajrzałam do przepisu, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie i wykorzystałam go pierwszy raz całkiem niedawno. Przepis nie jest trudny, ale wymaga cierpliwości.
Potrzebna jest gruba patelnia, z metalową rączką albo z rączką odłączaną, bo jabłka najpierw się dusi na patelni, a potem na niej piecze.
Składniki:
- 1 opakowanie ciasta francuskiego (około 250 g) allbo ilość ciasta kruchego odpowiednia dla wielkości formy
- 10- 12 dużych jabłek Golden Delicious (w przepisie) lub innej kwaskowej odmiany, która się trudno rozpada, 
- 120 g masła,
- 120 g cukru pudru,
- 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu,
- sok z cytryny.
Przygotowanie:
Jabłka, obrać, przekroić na połówki i wyjąć gniazda nasienne, skropić sokiem z cytryny.
W formie o średnicy 25 cm ogrzewać masło z cukrem i cynamonem, aż się dokładnie rozpuszczą. Dalej gotować jeszcze kilka minut aż masa uzyska kolor karmelu. Zdjąć z ognia i ciasno ustawić w formie z masą karmelową jabłka. W trakcie pieczenia jabłka się skurczą. Formę z jabłkami podgrzewać 25-30 minut aż owoce zmiękną - to może trwać dłużej. Zdjąć formę z ognia i zostawić do wystygnięcia. Rozgrzac piekarnik do 230 stopni. Na jabłkach ułożyć ciasto i nakłuć w kilku miejscach. Piec 25-30 minut, przestudzić przez 10 -15 minut. Przykryć talerzem i odwrócić patelnię do góry dnem, najlepiej nad zlewem bo może wypływać karmel.
Smacznego!
Rady praktyczne:
Ja użyłam kronselki - jabłka były małe, zużyłam ich około 20 na nieco większą patelnię -  część jabłek dusiłam oddzielnie w rondelku, a potem dołożyłam na patelnię.
Jeśli patelnia jest płytka to przy pieczeniu karmel może wypływać z formy - nieźle dymi.
A resztki ciasta francuskiego wykorzystałam tak:

poniedziałek, 20 września 2010

Tarta z porami albo ...

ze szpinakiem.
Przepis pochodzi z wydanej przez Arkady Wyśmienitej Kuchni Francuskiej.
Jest prosty i zawsze się udaje, a przgotowanie tarty można podzielić na kilka etapów (np. w kolejnych dniach). U mnie tarta, niezależnie od nadzienia i wielkości znika błyskawicznie. W oryginale przepis na 6 tartaletek co odpowiada proporcjom na 1 średniej wielkości tartę.
Ciasto:
175 g mąki
85 g masła
1 zółtko
30-45 ml zimnej wody
1/2 łyżeczki soli
Mąkę wsypać do miski. Masło posiekać i dodać do mąki. Wymieszać, by powstały drobne grudki. Zrobić zagłębienie i wlać żółtko wymieszane z wodą i solą. Mieszać widelcem aż powstanie gęste ciasto. Owinąć i zamrozić na 30 minut (możnma zamrozić na dłużej).
Wysmarować masłem formę na tartę. Ciasto rozwałkować (na oprószonej mąką stolnicy) na place o grubości 3-4 mm. Ciasto przełoży do formy, wypełniająć również brzegi formy. Ponakłuwać spód dość gęsto (np. widelcem). Podpiec prze 8 minut w nagrzanym do 190 stopni piekarniku.
Nadzienie z porów:
2 łyżki masła
1 cebula pokrojona w talarki
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
3 średnie pory pokrojone w talarki albo półtalarki
55 g tartego sera gruyer lub inne go twardego, pikantnego sera
3 jaja
300 ml gęstej śmietany
gałka muszkatołowa
sól i pieprz
Na dużej patelni roztopić masło, wrzucić cebule i tymianek, smażyć kilka minut, aż cebula zmięknie. Dodać pory i smażyć jeszcze 10-12 minut aż będą miękkie.
Przełożyć na ciasto. Posypać serem. Ubić jaja i śmietaę z gałką muszkatołową, pieprzem i solą. Wlać masę na warzywa.
Zapiekać 15-20 minut w 180 stopniach, aż masa zetnie się i będzie złocista.
Nadzienie ze szpinaku:
1 opakowanie mrożonego szpinaku (450g)
4-5 ząbków czosnku
55 g tartego sera gruyer lub inne go twardego, pikantnego seraSmacznego.

3 jaja
300 ml gęstej śmietany
sól i pieprz
Szpinak rozmrozić, podgrzewając na odkrytej patelni. Gdy dobrze odparuje dodać wyciśnięty czosnek, sól i pieprz, chwilę poddusić. Przełożyć na ciasto. Posypać serem. Ubić jaja i śmietanę z pieprzem i solą. Wlać masę na warzywa.
Zapiekać 15-20 minut w 180 stopniach, aż masa zetnie się i będzie złocista.
Podawać ciepłą lub odgrzaną w piekarniku.

sobota, 14 sierpnia 2010

Ciasto piaskowe cioci Marysi


Dziś przepis na ciasto piaskowe - nadzwyczaj lekkie. Przywiozłam ten przepis z tegorocznych wakacji, od cioci Marysi, stąd nazwa.
Składniki:
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki oleju
1 mały cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 jaja
Wykonanie:
1. Mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia wymieszać
2. Całe jaja ubić ze szczyptą soli, a pod koniec ubijania dodać cukier i cukier waniliowy.
3. Cały czas ubijając do masy jajecznej dodawać mieszankę mąk na zmianę z olejem (np. po 1/3 lub 1/4 porcji każdego z tych składników).
4. Piec w temperaturze 200 stopni przez 40-50 minut

Podstawowy przepis przewiduje upieczenie ciasta w keksówkach - 2 foremki średniej wielkości.
O tej porze roku trudno się oprzeć owocom i wykorzystałam je  obficie - na dużą blachę dałam najpierw około 60 dkg czerwonej porzeczki, która utonęła w cieście, a na wierzch 75 dkg malin. Blachę wyłożyłam papierem do pieczenia, piekłam krócej niż przewiduje przepis, bo tylko 35 minut (z włączonym termoobiegiem), a i tak przyrumieniło się dość mocno.

Smacznego!

poniedziałek, 19 lipca 2010

Letnie co nieco

Oto sprawdzony przepis na banalnie proste w przygotowaniu mufinki:

Składniki (na 6 dużych mufinek):
450 g mąki
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
115 g brązowego cukru
2 jajka
250 ml mleka
1 łyżeczka cukru waniliowego
125 g stopionego masła
cukier puder do posypania
150 g owoców np. jagody

Rozgrzać piekarnik do 210 stopni. Formę na mufinki wysmarować masłem albo wyłożyć paierowymi foremkami.
Mąkę, proszek do pieczenia, cukier i sól wymieszać w dużej miskce. Dodać owoce i na środku zrobić dołek.
Mleko i jaja wymieszać w garnuszku z cukrem waniliowym i wlać do suchych składników. Dodać masło. Szybko, ale delikatnie wymieszać metalową łyżką. Masa ma być grudkowata.
Nałożyć do foremek i piec około 30 minut - aż patyczek włożony w mufinkę będzie suchy.
Po wyjęciu zostawić w formie na 5 minut, a potem wyjąć z foremek i zostawić do ostygnięcia na siatce.
Rada szefa kuchni:
Jeśli używacie mrożonych owoców to nie należy ich rozmrażać przed dodaniem do ciasta.

U mnie pomagał 3-latek i naprawdę wiele zdziałał prawie sam. I był bardzo zadowolony z efektu końcowego.
Uwagi praktyczne:
Z tej porcji wyszło w standardowych formekach na mufinki 18 babeczek (w piekarniku na raz mieszczę 2 formeki po 6 babeczek), więc te 6 z przepisu to jakieś giganty.
Czas pieczenie w moich foremkach też dużo krótszy - z termoobiegiem około 20 minut.
Owoce - można użyć każdych soczystych owoców - robiłam (poza jagodami) z malinami, z wiśniami, z porzeczką i w poprzednich latach z jeżynami.  Po dodaniu owoców do części suchej dobrze, ale delikatnie wymieszałam je, tak by były obtoczone w mące i nie sklejały się.
Smacznego!
P.S. Moje zostały od razu porwane na wyjazd więc tym razem bez zdjęć.

wtorek, 2 marca 2010

W biegu

Coś dla zabieganych, a lubiących podgryzać domowe wypieki. Przepis dostałam w weekend od Agaty -  bardzo dziękuję. Już stał się przebojem :-)

Ciasteczka owsiane (albo zbożowe):
składniki suche:
  • 1 szklanka płatków owsianych (nie błyskawicznych)
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru, najlepiej ciemnego cukru trzcinowego
składniki mokre:
  • 3 łyżki masła rozpuszczone w 4 łyżkach miodu
  • 1 łyżka sody rozpuszczona w 4 łyżkach gorącej wody
wykonanie
  • składniki suche dokładnie wymieszać,
  • składniki mokre też wymieszać - soda bardzo buzuje, więc raczej w sporym naczyniu,
  • połączyć składniki mokre i suche w jednolitą masę,
  • formować kulki wielkości orzecha włoskiego lub większe,
  • układać na papierze do pieczenia i rozpłaszczać w okrągły placuszek,
  • piec w temperaturze 180 stopni około 10 minut - powinny byc rumiane, złociste, ale nie ciemnobrązowe, po wyjęciu z pieca są miękkie - stygnąc twardnieją.
Z tej porcji wychodzi jedna blacha czyli 16-20 ciastek.
Moje modyfikacje:
1. nie miałam dosyć wiórków kokosowych, więc dałam wiórki pół na pół z sezamem
2. niewielki dodatek rodzynek
3. płatki owsiane pół na pół z żytnimi
4. nieco mniej cukru i miodu, bo są dość słodkie
Ciasteczka są znakomite, sprawdzają się  jako pożywna przekąska i podobno można je długo przechowywać. Tego ostatniego nie udało mi się sprawdzić, bo zostały zjedzone na pniu.
Smacznego !

czwartek, 17 grudnia 2009

Wypieków ciąg dalszy

Dziś powstały 3 blachy brownie - rękami moich dzieci. Ach ten zapach czekolady!!! Przepis znajdziecie tu. Jest bardzo prosty i szybki, zawsze się udaje i smakuje znakomicie. Ja daję mniej cukru (200-250g).

wtorek, 15 grudnia 2009

Przedświątecznie

Kolejka do piekarnika ustawiła się  na jutro i pojutrze, bo w piatek pierwsze spotkania wigilijne i każdy z domowników coś szykuje.
Już jutro zapachnie nam świątecznie. Ciasto na pierniczki mam w planie, a poza tym ulubione przez wszystkich ciateczka migdałowe, bez dodatku mąki.
Przepis na te ciasteczka pochodzi z "Wyśmienitej Kuchni Francuskiej", wydanej kilka lat temu przez Arkady.
Makaroniki:
  • 120g obranych migdałów, podpieczonych w piekarniku + migdały do dekoracji
  • 160g cukru pudru,
  • 2 białka,
  • 1/2 łyżeczki esencji migdałowej lub waniliowej - ja biorę cukier puder zmielony z laską wanili
Rozgrzać piekarnik do 180 st. C
W malakserze zemleć wystudzone migdały i cukier puder.
Nie przerywając dodać białka - nie ubite wcześniej. Na końcu dodać esencję.
Uformować w wilgotnych dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego
i ułożyc na blasze, pokrytej pergaminem.
Każdą kulkę spłaszczyć i udekorować migdałem.
Piec 10-12 minut aż się zrumienią - po wyjęciu z piekarnika, przełożyć na ruszt i wystudzić.
Z mojej praktyki:
1. Ciasto zawsze wychodzi mi tak rzadkie, że nakładam ciastka łyżką na pergamin. Ma to tę zaletę, że można nakładać małe ciasteczka.
2. Do dekoracji, oprócz migdałów, używam połówek orzecha włoskiego, co nadaje ciastkom lekkiej goryczki. Czasami dekoruję je kropekami czekoladowymi do wypieków, co szczególnie lubią dzieci.
3. Ciastka rosną w trakcie pieczenia i trzeba zachować odpowiednie odstępy, ale nawet gdy się zleją w jedno, wielkie ciacho są pyszne.
4. Zawsze robię potrójną porcję - można je długo przechowywać, bo nie mają tłuszczu.
5. Polecam do zrobienia razem z dziećmi - łatwe i efekt gwarantowany.
Smacznego