Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cotton Jeans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cotton Jeans. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 maja 2010

Niebieska

Bluzeczka, o której pisałam tu już skończona.
Trafiła dziś do jubilatki.
Wygląda tak:

Bardzo przyjemny projekt, wzorowany na bluzeczce z Custom Knits.
Długość bluzeczki i rękawów można dowolnie regulować bez szkody dla fasonu.
Włóczka - Cotton Jeans YarnArt, godna polecenia (świetna w robocie, wydajna i w dużym wyborze kolorów)
Druty KnitPro 4 mm i pomocniczo 3,5 mm. 
Zużycie włóczki około 30 dkg (duży rozmiar).
Choć pogoda nas nie rozpieszcza to robótkowo chyba nie posunę się w ten weekend daleko, bo zajęć nazbierało się sporo.

sobota, 1 maja 2010

Coś małego


Szydełkowa czapeczka dla dziewczynki, ozdobiona sporym kwiatem. Zrobiłam ją z włóczki Perlina firmy Himalaya, kremowa wstawka z bawełny. Wrażenia znakomite - to jest mieszanka bawełny i akrylu, nazwyczaj przyjemna w dotyku, nieco cieńsza niż Cotton Jeans YarnArtu. Robi wrażenie bardzo wydajnej. Szydełko 3,5 mm, zużycie włóczki bardzo niewielkie (3-4 dkg).

poniedziałek, 22 lutego 2010

Nowe nabytki - już trochę stare

Trochę stare bo się przemknęł do kopii roboczych zamiast na blog.
Skoro coś skończone to nowa włóczka już zawitała w moje progi:

Jeans Yarnartu - przyjemny i szybki w robocie, a przy tym dość wydajny. Ten z przeznaczeniem na raglanową bluzkę.

Alpaca T/25 - co prawda w motkach,
ale mąż i synowie mają pole do popisu, 1 motek już przewinięty.
W planie kamizelka z kimonowym rękawem,
ale nie wiem czym to się skończy.

I jeszcze fioletowa Fonseca - piękny kolor, połysk, miękkość, po prostu zachwycająca. Przymierzałam się do niej kilka razu, ale dopiero teraz kupiłam i trafiła prosto na druty:

Inspirowane plasterkami bolerko zaplanowałam, a co wyjdzie zobaczymy.
W uzupełnieniu - wyjdzie coś innego bo to już sprute.

czwartek, 21 stycznia 2010

Guziki

Wczoraj poszłam po guziki do kolorowej, szydełkowej kamizelki i bawełnianej bluzeczki. Pełen sukces - guziki kupione i przyszyte, a efekty pokażę w weekend, jak będę mogła zrobić zdjęcia w dzień.
Przy okazji zajrzałam do sklepu z włóczkami - to zgubne przyzwyczajenie. I, jak łatwo się domyślić, nie wyszłam z pustymi rękami:

Oliwia, bo ma takie żywe kolory, w zasadze z myślą o szydełku,
ale czas pokaże czy to się spełni.

Regia, bo już sprawdzona i świetna dla dziewczynek, niekoniecznie na skarpetki.

Smyrna, bo jeszcze z niej nie robiłam, a coś mnie wzięło na ten blady fiolet,
w zasadzie dla mnie (szal?).
Czy czegoś tu jeszcze brakuje? Tak, 3 motków cotton jeans w kolorach ziemi (beż, cegła i zgaszony brąz). Przyczyna prosta - już są w robocie. Jedna szydełkowa łapka kuchenna gotowa, czeka na drugą do pary.