Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 grudnia 2015

Nie tylko czapki (5)

Może tym razem powinnam zmienić tytuł na "Tylko czapki"? Nie zmieniam - pokażę coś poza czapkami. Ta seria jest inspirowana jesiennym zamówieniem - ściegi tak mi zię spodobały, że wykorzystałam je w kolejnych dzianinach.Trzy czapki (niebieska, jasna fioletowa i wiśniowa) zrobiłam z włóczki Alto - 100% bawełny, znakomita w dzierganiu. Gotowa dzianina niestety rozciąga się.
Czarna powstała z rozpędu - jest robiona w poprzek, z użyciem skróconych rzędów. A po środku przodu do nitki Alto dołączyłam nitkę Solfege, cienkiej włóczki z cekinami.
I jeszcze jedwabna chusta z Filisilka, który czekał ponad 3 lata na swoją kolej. 
W lipcu pokazywałam chustę wydzierganą tym wzorem. Jest naprawdę wdzięczny i z niego pochodzi motyw ażurowej bordiury. Na chustę zużyłam około 7 dkg, a z reszty zrobiłam mini- szaliczek, z bordiurą.
A tak prezentują się w komplecie.

piątek, 26 czerwca 2015

W turkusach, z odrobiną zieleni

Letnia chusta, wykonana wg gotowego wzoru, bez żadnych zmian, co zdarza mi się nieczęsto. 
Wykorzystałam 2 motki (po 5 dkg każdy) cieniowanej bawełny i resztki turkusowego jeansu (około 15 dkg).
Kolorystycznie połączenie jest znakomite, grubość nitek niestety nieco inna - wynika to ze struktury nitek, bo metraż niemal identyczny.
 Brzeg musiałam wykończyć jeansem, bo zabrakło mi bawełny. Mieszanka akrylu i bawełny nie nadaje się do blokowania - podjęłam próbę, ale zaraz po odpięciu brzeg przyjął kształt jak powyżej.
Chusta nie jest ogromna, ale można się nią otulić w chłodniejszy, letni wieczór.
Taki wariant ażurowych rombów bardzo mi się podoba - nie ma wielkich dziur i można wzór wykorzystać w innych dzianinach. Myślę o szalu albo tunice.

środa, 24 czerwca 2015

Pozytywne wibracje - na lato i nie tylko

Tytuł posta zaczerpnęłam z nazwy wzoru, który bardzo mi się spodobał.
Wzór jest dostępny tutaj. Trzeba się dobrze wczytać i spróbować, potem już samo idzie.
Ja zaczęłam szal od 7 oczek - dzięki temu pierwszy trójkąt jest proporcjonalny do całości. Poza tym bez zmian w opisie.
Nie ukrywam, że urzekły mnie falbanki na brzegu szala.
Jedyną wadą (przy szalu z dwóch włóczek) jest konieczność zaszywania lub innego łączenia nitek.
Wykorzystałam dwa kolory włoczki Bahar - ciemnoniebieski i cieniowany. Zużyłam cały motek cieniowanej włóczki i nieco ponad jeden włoczki jednobarwnej.
Szal jest spory - około 180 cm długości przy szerokości do nieco ponad 40 cm.
W sam raz do otulenia.
Albo do omotania.
Całość robiłam na drutach nr 3,25 - nie robię zbyt ściśle, a bawełniane dzianiny lubią się rozciągać.
Wzór jest bardzo udany, a dodatkową zaletą jest brak konieczności blokowania.
Świetnie się sprawdzi również w mniejszych formach, w rozmiarze apaszki.
To nie jest stado motyli, to tylko bardzo kolorowa mini-apaszka zainspirowana pozytywnymi wibracjami.
Lubię skrócone rzędy i bardzo mi się spodobały brzegowe falbanki w pokazanym wyżej wzorze. Tak zakiełkowała myśl o chuście z motywów w kształcie wachlarza. 
Początkowo miała być tylko niewielka próbka, ale ostatecznie wykorzystałam cały motek (5 dkg) włóczki skarpetkowej i jest zrobiłam niewielką bandankę.
Zrobiona bez cięcia nitki, w jednym kawałku. Robiłam z głowy, na bieżąco przeliczając liczbę oczek i nie mam żadnych zapisków, ale może kiedyś pokuszę się o rozpisanie wzoru.
Kolejne robótki już na ukończeniu - tak się złożyło, że przeplatają się chusty i szale.
* * * * *
A na koniec przepraszam tych wszystkich, którzy czekali tak długo nowe wpisy. 
Świat realny zawładną moim życiem przez ostatnie miesiące tak bardzo, ze nie miałam czasu na dokumentację moich prac i wpisy na blogu.

piątek, 13 marca 2015

Znów małe i szybkie

Pokazany w poprzednim poście koc szybko stał się zbyt duży by dziergać go w podróży, dlatego równoległe powstało kilka małych projektów. 
Ten miał przypominać TGV - coś do otulenia wg płatnego wzoru na ravelry. Ja zrobiłam po swojemu - to pierwsza przymiarka, pewnie będą następne, bo dzierga się szybko i przyjemnie i mam pomysły jak ulepszyć fason. 
Ten wydziergałam z 3 motków Delight, na drutach 3,25. Całość ściegiem francuskim, z wyjątkiem końcowych 20 rzędów - tu klasyczny ściągacz 2 op, 2 ol.
Szal jest dość długi, ale niezbyt szeroki. Ściągacz na brzegu ładnie się układa - trzeba tylko bardzo luźno zakończyć robótkę.
Tym razem zupełnie letnia propozycja, z włóczki Futura. Od dawna podobał mi się wzór z owijanymi oczkami - postanowiłam go wypróbować na małej formie.
Na szalik zużyłam 3 motki włóczki, druty 3,5 mm. Szalik ma około 140 cm  długości i 25 szerokości. Włóczka jest bardzo przyjemna, chłodna w dotyku, z połyskiem.
A to letni w kolorach i materiale otulacz, wykonany z włóczki Ananas. Włóczka jest mieszanką konopii, wiskozy i lnu - w trakcie roboty była sztywna i trochę sznurkowata, po zmoczeniu i wysuszeniu zmiękła.
Ma charakterystyczną strukturę nitki - długie włókna, łatwo rozdzielające się - trzeba zachować czujność w czasie dziergania.
Kolory przywodzą mi na myśl prawdziwie letnie, słoneczne dni, za którymi nawet ja, osoba źle znosząca upały tęsknię. 
Na całość 3 motki (po 5 dkg), druty 3,5. Po zmoczeniu i wysuszeniu dzianina wyciągnęła się i teraz można owinąć otulacz trzykrotnie albo złożony na pół nosić jako szalik.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Citron lekki jak piórko

Ten model należy do moich ulubionych - opis znajdziecie w pasku po prawej.
Wracam do niego chętnie, bo jest prosty i efektowny, a przy tym wybacza drobne niedoskonałości - nie liczę oczek poza pierwszą sekcją. Kilka mniej czy więcej to żadna różnica.
Zestaw kolorów już sprawdzony - występował w szalu.
Nie miałam pomysłu na prezent, więc sięgnęłam do włóczkowych zapasów i machnęłam.
Układ kolorów został wymuszony ilością włóczki w poszczególnych kolorach.
Kolorowe pasy-falbanki mają podwojoną liczbę oczek przez co są włóczkożerne, a brzegowa falbanka została przeze mnie nieco zmniejszona - co drugie oczko podwojone, bo zabrakłoby fioletowej Alpaki Silk. 
Nie wiem ile dokładnie zużyłam włóczki - chyba około 5 motków, druty 5,5.

piątek, 10 października 2014

Spóźniona chusta czyli czerwony wampirek

Aż trudno uwierzyć, ale chusta czekała ponad 2 miesiące na blokowanie. Może dlatego, że po skończeniu nie wyglądała zachęcająco i bałam się, że blokowanie tego nie zmieni. Ale blokowanie czyni z chustami cuda i w końcu znalazłam chwilę, żeby tego giganta namoczyć i rozłożyć - wcale nie wymagał upinania. Już przy rozkładaniu pomyślałam, że jednak będzie z tego wampirka pożytek. Kolor jak na poniższym zdjęciu detalu - ciepła, ale nieco rozbielona czerwień.
Tak wygląda środek tytułu - w tym miejscy rozpoczynam dzierganie, nabierając oczka dwustronnie tak, że są gotowe do przerabiania w obie strony - prawą i lewą. Najpierw przerabiam prawą część do brzegu, a po jej zakończeniu lewą.
A to zakończenie lewej części chusty - rzędy są coraz krótsze i całość ładnie się zaokrągla. Fason tej chusty jest bardzo udany, dlatego ją powtórzyłam (jeszcze będę do niej wracać) - poprzednia tutaj, a wzór dostępny na ravelry. 
Chusta znakomicie grzeje, bo tył jest znacznie obszerniejszy niż w chustach trójkątnych, a przód, dzięki zaokrągleniu całości, ładnie się układa i dobrze otula.
Tego wampirka zrobiłam z włóczki Silvija - mieszanki wełny i jedwabiu. Przed moczeniem w Eucalanie była nieco szorstka, ale w gotowej chuście jest miła w dotyku i ładnie się układa. Całość na drutach 3,5 mm; zużycie 8 motków (40 dkg).
* * * * *
A następna robótka już niedługo i też czerwona.

środa, 4 czerwca 2014

Mój wampirek

Wzór tego szala (w moim wykonaniu bardziej chusty) znalazłam na ravelry. Wzór jest płatny, ale jako zosia-samosia obejrzałam zdjęcia i odrobiłam po swojemu. Zaczęłam od środka tyłu - nabrałam oczka metodą provisional cast-on. Dalej przerabiała oddzielnie część lewą i prawą. U mnie liczba oczek na środku tyłu to 120 i dlatego musiałam dokupić czwarty motek Lana Gold. W sumie zużyłam 4 motki i ciut. Druty nr 4, bo robię dość luźno. Żeby wampirek bardziej przypominał szal zaczęłabym od około 100 oczek lub nawet mniej.
Powyżej detal dolnego brzegu - w pasach ściegiem francuskim odejmowałam oczka najpierw tylko przy dolnym brzegu - pas środkowy i następny, a potem przy obu brzegach robótki. Pasy ściegiem gładkim są robione skróconymi rzędami, a 3 oczka z każdego brzegu cały czas przerabiane ściegiem francuskim. W pasach ściegiem gładkim, w dolnym brzegu co 6-8 rzędów przerabiałam dodatkowo skrócony rządek na 3 oczkach brzegowych, żeby uniknąć ściągania całej dzianiny przez zbyt ścisły brzeg.
Chusta jest bardzo wdzięczna do otulania z uwagi na swój zaokrąglony fason i naprawdę ciepła, bo Lana Gold to 49% wełny i 51 % akrylu i przyjemna delikatność. Więcej zdjęć nie ma bo, w trakcie sesji foto chusta znalazła nową właścicielkę.

czwartek, 10 stycznia 2013

Entrelac w fioletach - lubię to

Do entrelaca wracam chętnie i na pewno będę jeszcze wracać wielokrotnie. Lubię dzianinę w kolorową kratkę. Entrelacowa chusta od dawna za mną chodziła, ale ciągle miałam na warsztacie co innego.
Nie chciałam kupować kolejnej włoczki - zapasy i tak się rozrastają pomimo prób ogarnięcia - chyba pączkują pod moją nieuwagę ;-)
Szukałam po szufladach i znalazłam - 2 motki Delight i 1 motek Alpaki, obie Dropsa. Metraż mają podobny  - Delight 175m/50g, Alpaca 167m/50g, ale na drutach Alpaka wydaje się cieńsza.
Drops jest niezawodny kolorystycznie - różne włóczki, a kolory świetnie pasują. Alpakę (ciemny fiolet) wykorzystałam na 1 rząd kwadratów oraz na wykończenie.Miałam chwilę zwątpienia - bałam się, że zabraknie mi włóczki. Pierwsze 3 rzędy dłużą się bardzo, ale potem szybko przybywa robótki. Policzyłam, że w 3 pierwszych rzędach jest połowa wszystkich kwadratów!
Zużyłam około 18 dkg Dropsa i 8 dkg Alpaki, druty 3,25. 
 
Chustę zaczęłam od długiego brzegu . Nabrałam 207 oczek techniką provisional cast on (Alpaca), co ułatwiło wykończenie szala.
1  rząd - 23 połówki kwadratów (kwadraty na 9 oczkach)
2 rząd - 22 kwadraty,
3 rząd - 19 kwadratów,
4 rząd - 16 kwadratów,
5 rząd - 13 kwadratów,
6 rząd - 10 kwadratów
7 rząd - 7 kwadratów,
8 rząd - 4 kwadraty,
9 rząd - 1 kwadrat.
Tam gdzie na brzegu pojawiały się otwarte oczka kwadratów zostawiałam je, na pozostałych brzegach kwadratów nabrałam oczka - 10 oczek na brzegu kwadratu, żeby brzeg nie ściągał robótki. Całość wykończyłam icordem na 3 oczkach (Alpaca) - w rogach zewnętrznych kwadratów przerabiałam dodatkowy rządek icorda, a w rogach wewnętrznych 2 oczka brzegowe przerabiałam w 1 rzędzie icorda.
Chusta nabiera uroku dopiero po zblokowaniu - u mnie upinanie nie było konieczne - wystarczyło staranne rozłożenie wilgotnej chusty.
Wymiary chusty - w najszerszym miejscu około 35 cm, długość około 150 cm.

niedziela, 30 września 2012

Latte czyli półokrągła chusta

Chusta zamówiona pod koniec wiosny, a skończona na samym początku jesieni. 
Na szczęście termin nie gonił, więc mimo ażurów sprawiła mi dużą przyjemność.
Wzór - szukałam czegoś nowego, innego niż moje dotychczasowe chusty,
ale niezbyt uciążliwego, koniecznie z ażurami. 
Znalazłam tutaj - nazywa się Gull Wings pół koła, jest tez wersja okrągła.
Włóczka  to Mousse, produkcji Grignasco Knts. 
Zużyłam niecałe 4 motki, druty 3,75.
Kilka słów o włóczce - ma dosyć wyjątkowy skład: 50% soja, 40%wełna, 10% jedwab.
Dzięki temu jest bardzo przyjemna w dotyku, a bardzo przyjemnie grzeje. Nitka jest jednak słabo skręcona i przy ażurach bywa to uciążliwe. Poza tym trudno połączyć dwie nitki, za to blokuje się zaskakująco dobrze.
Wzór - bardzo przejrzyście rozpisany, ażury pokazane na schematach. Co ciekawe oczka dodaje się tylko w kilku rzędach  - tam gdzie widać rzędy z narzutami co drugie oczko.
Za oknem ciągle ciepła i piękna jesień, aż chce się spędzać czas na dworze więc robótki ślimaczą mi się niemiłosiernie.