środa, 21 kwietnia 2010

Kwiatki (1) - fiolety

To będzie serial - może nie tasiemcowy, ale kto wie. Wciągnęło mnie i już.

Robienie kwiatków ma same zalety:
  • szybki efekt,
  • łatwa modyfikacja wzorów,
  • niepowtarzalność - wykonuję pojedyncze egzemplarze,
  • wykorzystuję resztki i reszteczki włóczek, ale raczej cienkich,
  • satysfakcja każdego dnia.
Nieocenioną pomocą sa dla mnie dwie książki, o których pisałam już wcześniej: 126 motywów szydełkowych i Szydełkowe inspiracje Sashy Kagan

Mam i ja ...

tęczowe Kauni, pachnące żywą wełną.

Duuuży motek, więc potrzebuję dużo czasu do namysłu co z tego powstanie.
Wielkie podziękowania dla Ani, która zorganizowała wspólne zakupy.
A przy okazji zaopatrzyłam się w 2 pary wychwalanych Addi Lace - 2,5 i 2,75.
Porównam z KnitPro i podzielę się wrażeniami.

czwartek, 15 kwietnia 2010

O kolorach kocyków

Kocyki dziecięce to wdzięczny temat robótek. Ja też kilka ich popełniłam, gdy moje dzieci były małe. To było moje pierwsze spotkanie z techniką przeplatania wg Kursu robótek na drutach Debbie Bliss. A oto efekty - w rzeczywistości kolory sa nieco inne, ale niestety nie mam póki co szans na światło dzienne do zdjęć:
Koc powyżej należy do mojego najstarszego, dziś już pełnoletniego syna.
Do dziś jest używany, co szczególnie mnie cieszy. Wykonany ponad 15 lat temu z wielu różnych włóczek podobnej grubości, w większości mieszanek wełny i akrylu

Ten koc jest nieco młodszy (ma około 8-10 lat) i jest bardzo ciepły bo wykonałam go z włóczki Alize Velluto. Dziś służy mojej najmłodszemu synkowi, który ciągle dopytyje się kiedy wezmę na druty cos dla niego.

wtorek, 13 kwietnia 2010

Życie toczy się dalej ...

choć towarzyszą nam ogromne emocje - smutek, żal, nieogarnialny rozmiar nagłego nieszczęścia.

W ostatnią sobotę rano zrobiłam zdjęcia nowych kwiatków:
fioletowego
niebieskiego
i kolorowych.
Kwiatków będzie jeszcze sporo.

Poza tym idzie owe czyli widełki. Oto pierwsza wprawka:
Szalik niewielkich rozmiarów, wykonany z mieszanki bawełny i wełny.
Początek pracy z widełkami wydał mi się raczej nieciekawy z powodu obracania widełek, ale przypomniałam sobie, że gdzieś przeczytałam o trudnościach przy pierwszej próbie i nie poddałam się. Praca posuwa się zaskakująco szybko, a rezultat jest całkiem ciekawy. Przy łączeniu poszczegółnych pasów pętelek konieczna jest dokładność - pomyłkę trudno naprawić. Ja pomyliłam się przy jednym łączeniu i tak już zostanie.

środa, 7 kwietnia 2010

Już jest ...

Zapraszam do zabawy wszystkie miłośniczki i miłośników ręcznych robótek.
Bardzo lubię miłe niespodzianki - przede wszystkim szykować, ale dostawać też.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Mała, czarna ...

torebka skończona. Pożyczyłam maszynę i uszyłam podszewkę z kieszonką, zamykaną na suwak i jest gotowa:
Zrobiłam ją na szydełku w okrążeniach, wzorem wyplatanym - 3 słupki wkłuwane z przodu, potem 3 słupki wkłuwane z tyłu słupków w rzędzie poniżej. Po prawej stronie powinny być 2 rzędy jednakowe, a potem zmiana - nad wkłuwanymiz przodu wkłuwane z tyłu itd. Po kolejnych 2 rzedach znów zmiana. Przy dzianinie płaskiej liczba słupków podzielna przez 3 plus 2 oczka łańcuszka na poczatku rzędu i  1 słupek brzegowy na końcu rzędu, przy dzianinie robionej w okrążeniach liczba słupków podzielna przez 3 plus początkowe 2 oczka łańcuszka dla uzyskania wysokości rzędu.
Szczegóły robótki - materiał len z wiskozą, zużycie niecały1 motek, szydełko nr 2,5, pasek torebki wykonany splotem tunezyjskim.
Wzór bardzo mi się spodobał - prosty i efektowny, a przy grbuszej włóczce szybki w robocie - oto próbka z Merino bulky na szydełku nr 6:

Mam ochotę na coś większego tym wzorem i czekam na przesyłkę z grubszymi szydełkami, bo próbka z Merino bulky jest zbyt ścisła, a przez to sztywna.