Jak zwykle bardzo dziękuje za miłe słowa - to wielka zachęta do dalszego dziergania.
Małgorzato, książkę Heleny Gawrońskiej "firanki, wstawki, koronki na drutach" kupiłam okazyjnie na allegro i uważam tę pozycję za ciekawą, chociaż opisy są zupełnie inne od współczesnych, czasem wymagają kilku prób zanim efekt będzie zgodny z ilustracjami. Szczegóły znajdziesz w mailu.
robotkowa_seremity - rzeczywiście metalowe KnitPro też mają swoje ułomności, potwierdzam, że robi się na nich bardzo przyjemnie.
justyna.ada - serdecznie pozdrawiam, nie pytam czy warto iść na Traviatę, bo sama się przekonam już za trzy dni.
Maria-wr - cieszę się, że alpaca T/25 ma innych fanów, moja nawet po zmiękczającym płukaniu minimalnie drapie, ale to rzecz bardzo indywidualna. Dzięki za wskazówki dotyczące KnitPro - zamiana rzeczywiście czasem pomaga.
niedziela, 28 lutego 2010
Jeszcze jedna kamizela na niedzielę
Już gotowa, tym razem rozmiar damski - Regia na szydełko jest naprawdę bardzo przyjemna (szydełko 3,5 mm).
A poza tym zapowiadana czapka robiona na okrągło. Czapka (a może beret) inspirowana nakryciem głowy z niemieckiego targu. Druty KnitPro 8 mm, razem z żyłką 40 cm (tym razem metalowe). Ta długość żyłki nie jest wygodna, ale pozwala robić czapkę na okrągło. Przy naprawdę grubej włóczce to bardzo istotne, bo szew niepotrzebnie dodawałby grubości.
A poza tym zapowiadana czapka robiona na okrągło. Czapka (a może beret) inspirowana nakryciem głowy z niemieckiego targu. Druty KnitPro 8 mm, razem z żyłką 40 cm (tym razem metalowe). Ta długość żyłki nie jest wygodna, ale pozwala robić czapkę na okrągło. Przy naprawdę grubej włóczce to bardzo istotne, bo szew niepotrzebnie dodawałby grubości.
środa, 24 lutego 2010
Nowe - stare KnitPro
Te druty mają w sobie "coś" i mnie uzależniły, więc odkupiłam połamańca - teraz mam 3 druty 3,25 mmm. Oby jak najdłużej :-).A poza tym kupiłam (oczywiście przy okazji) metalowe KnitPro 8 mm i krótką żyłkę - razem 40 cm, bo chcę się zabrać za mikołajowy prezent - grubą włóczkę na czapkę. Mam plan, żeby była bez szwów.
Przy tej samej okazji jeszcze jeden moteczek, naprawdę tylko jeden, włóczki Legend, z przeznaczeniem na czapkę. Włóczka całkiem przyjemna w dotyku i ma takie śmieszne kłaczki - czarne i złociste.
poniedziałek, 22 lutego 2010
O KnitPro c.d.
Do tej pory było w samych superlatywach, ale coś pękło (na szczęście nie we mnie, tylko drut) i tym razem będzie nieco inaczej.
Robiąc bolerko z włóczki Fonseca, mając prawie 500 oczek na drutach, zmieniłam żyłkę na 150 cm. Przerobiłam na nią wszystkie oczka i chciałam dołączyć drugi drut. Niestety okazało się, że z tej strony gwint jest wadliwy i można nakręcić tylko końcówkę, a drut stawia opór i zostaje 3 milimetrowa przerwa między końcówką druta a końcówką żyłki.
Przy próbie odkręcenia drut pękł u nasady metalowego zakończenia.
Nie ukrywam, że moje rozczarowanie było ogromne. Rozmawiałąm już z Panią Mariolą z edziewiarki. Żyłkę oczywiście wymieni. A co do drutów potwierdziła, że cienkie, drewniane są rzeczywiście delikatne. Połamaniec miał rozmiar 3,25 mm. Moja fascynacja KnitPro jest tak duża, że zamówiłam następne i chyba będę się nad nimi trzęsła jak nad jajkiem.
Aha, przy okazji i pod wpływem negatywnych emocji, bolerko sprułam, ale mam już pomysł jak je zrobię jeszcze raz.
Robiąc bolerko z włóczki Fonseca, mając prawie 500 oczek na drutach, zmieniłam żyłkę na 150 cm. Przerobiłam na nią wszystkie oczka i chciałam dołączyć drugi drut. Niestety okazało się, że z tej strony gwint jest wadliwy i można nakręcić tylko końcówkę, a drut stawia opór i zostaje 3 milimetrowa przerwa między końcówką druta a końcówką żyłki.
Przy próbie odkręcenia drut pękł u nasady metalowego zakończenia.
Nie ukrywam, że moje rozczarowanie było ogromne. Rozmawiałąm już z Panią Mariolą z edziewiarki. Żyłkę oczywiście wymieni. A co do drutów potwierdziła, że cienkie, drewniane są rzeczywiście delikatne. Połamaniec miał rozmiar 3,25 mm. Moja fascynacja KnitPro jest tak duża, że zamówiłam następne i chyba będę się nad nimi trzęsła jak nad jajkiem.
Aha, przy okazji i pod wpływem negatywnych emocji, bolerko sprułam, ale mam już pomysł jak je zrobię jeszcze raz.
Ile trwa moja codzienna podróż ...
do pracy i z powrotem?
Oto odpowiedź:
Akurat tyle, aby powstał taki kawałek kolejnej kamizelki.
Można powiedzieć, że to bardzo długo, ale ja ten czas prawie codziennie wykorzystuję robótkowo.
I dlatego wolę komunikację publiczną niż własny samochód :-)
artesanka odpowiada (2)
Wszystkim jak zwykle dziekuję za miłe słowa. Cieszę się, że podoba się Wam mój blog.
Antonino, bardzo mi miło, że do mnie zaglądasz i cieszy mnie Twój komentarz.
Lucyno, mam nadzieję, że kalinka już niedługo będzie u Ciebie.
Martmade, Alpacana rewelacja, o KnitPro zaraz dodam kolejne uwagi z własnej praktyki.
Kachazet, cieszę się, że opis się przyda - mój angielski też nie zawsze wystarcza, ale tym razem się zawzięłam.
Antonino, bardzo mi miło, że do mnie zaglądasz i cieszy mnie Twój komentarz.
Lucyno, mam nadzieję, że kalinka już niedługo będzie u Ciebie.
Martmade, Alpacana rewelacja, o KnitPro zaraz dodam kolejne uwagi z własnej praktyki.
Kachazet, cieszę się, że opis się przyda - mój angielski też nie zawsze wystarcza, ale tym razem się zawzięłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

