wtorek, 28 stycznia 2014

Czapka lepsza od zguby

Koleżanka pokazała mi szalik i pożaliła się, że czapkę do kompletu zgubiła po trzech tygodniach i nie ma go do czego nosić. Wzięłam szalik i w weekend wyszukałam w przepastnych komodach coś pod kolor. Wariantów było kilka - ostatecznie wybór padł na cieniutką Merino Stretch - idealnie pasująca kolorem i Dalmazię - grubszą, puchatą i cieplutką.
Czapkę zrobiłam takim samym splotem jak został zrobiony szalik. Najpierw wybrałam ruty 3,25, ale okazały się odpowiednie tylko na ściągacz. Dzianina była zbyt ścisła i czapka źle by się układała. Sprułam do ściągacza i wzięłam druty nr 4. Okazały się bardzo odpowiednie - czapka jest rozciągliwa, ale nie zbyt luźna.
Zdjęcia z wieczora, bo czapka potrzebna na już i nie mogła czekać na sesję foto do weekendu, a koleżanka zadowolona - podobno nowa czapka lepsza od zgubionej. Cieplejsza na pewno, bo na metce szalika 100% akryl, a tu ponad 50% wełna.

niedziela, 26 stycznia 2014

Grubo i cienko - bardzo kolorowo

Szalootulacz błyskawiczny - szerokość 15 oczek, druty nr 15 - w zasadzie jak patyki.
Połowa długości wykonana ściągaczem, a połowa ryżem, przed zeszyciem przekręcony.
Dzięki przekręceniu ładniej otula szyję. 
Na całość zużyłam 30 dkg włóczki Ultimate - 38metrów/100g. Ta gruba włóczka zrobiona jest z cienkiej, kolorowej nitki, w taki sposób jak icord. W robocie przyjemna, ale niestety czasem cienka nitka jest zerwana.
A to szal, o którym pisałam w poprzednim poście - wzmianka na blogu mnie zmobilizowała i skończyłam prawdziwie zimowy, choć lekki jak mgiełka, szal.
Zrobiłam go z Alpaca Silk Dropsa, na drutach nr 5.
Wybrałam beż i 5 odcieni różu/fioletu.
Zaczęłam od 85 oczek - wszystkie oczka ściegiem francuskim przez 10 rzędów. W następnym rzędzie 5 oczek beżową nitką, ściegiem francuskim, tu włączyłam kolorową nitkę i następne 78 oczek przerabiałam podwójnie (1 oczko prawe z tyłu i 1 oczko prawe z przodu przerabianego oczka), ostatnie 2 oczka ściegiem francuskim. Przez następne 7 rzędów przerabiałam 5 oczek beżową nitką, ściegiem francuskim; dalej kolorową nitką 156 oczek ściegiem pończoszniczym i 2 oczka ściegiem francuskim. W kolejnym rzędzie wracałam do beżowej nitki, a podwojone wcześniej oczka przerabiałam po 2 razem. I tak na zmianę 10 rzędów francuskich nitką beżową i 8 rzędów z nitką kolorową, z podwojoną liczbą oczek.

Beżowy brzeg z jednej strony szala pozwolił mi ograniczyć liczbę nitek do zaszycia. 
Na cały szal zużyłam niecałe 20 dkg włóczki - gotowy waży 19 dkg. Wymiary to około 190 cm długości i 85 cm szerokości. Dzianina jest wyjątkowo delikatna w dotyku i bardzo puchata.


niedziela, 19 stycznia 2014

Znów tunika i drobne dodatki

Rok już się na dobre zaczął, a czasu coraz mniej. Robótki w biegu (w samochodzie, po drodze do pracy), a zdjęć nie miałam kiedy zrobić. Dopiero dziś się zebrałam i mogę pokazać urobek ostatnich tygodni.
Po pierwsze tunika - włóczkę dostałam w połowie listopada z prośbą o przerobienie na coś podobnego do tuniki z tego posta. 
Skład włóczki szlachetny - 60 % wełna/40 % poliakryl, ale na moje oko z tendencją do filcowania. Dodałam więc nitkę jasnofioletowej alpaki Dropsa, również żeby przełamać nieco róż.
Tunikę robiłam od dołu, a oczka na rękawy nabrałam dwustronnie - z jednej strony kontynuowałam całość zbierając oczka na raglan, a z drugiej dorobiłam plisę ryżem.
Dzianina jest dość zwarta więc golf zrobiłam obszerny, ale jednocześnie nie chciałam, żeby dekolt  się "rozłaził". Zebrałam więc co 8 oczko przy dekolcie, aby potem dodać dwa razy po 6 oczek - w dwóch miejscach z przodu i jednym z tyłu tuniki oraz dwa razy po 4 oczka - tylko z przodu.
Oczka na brzegu golfu zamknęłam metodą włoską - jest nieco pracochłonna, ale brzeg ładnie wygląd i dobrze się układa. Na całą tunikę zużyłam około 40 dkg mieszanki i nieco ponad 20 dkg alpaki, druty 5,5.
Z resztek włóczki zrobiłam czapkę - prościutką, ale ciepłą, na drutach nr 4, żeby dzianina była gęsta. 
Wystarczyło też wąski, ale dość długi otulacz do kompletu. Nie jestem pewna jak się sprawdzi, bo wrażliwców może podgryzać.
I jeszcze butki - szybka rzecz na jeden niezbyt długi wieczór.
I dawno wymyślony otulacz-szyjogrzej, do kompletu do kamizelki. Z resztek włóczek - Merino Stretch i Meilenweit Solo. Tym razem nitki na przemian - zmiana co 6 rzędów, a oczko brzegowe z jednej strony przerabiane obiema nitkami, aby uniknąć łączenia, chowania nitek itp. 
W zimowym oświetleniu trudno oddać kolory, ale na powyższym zdjęciu widać jak bardzo zmienna jest kolorystyka Meilenweit.
Na całość zużyłam po około 6 dkg każdej włóczki, druty nr 4,5. Merino Stretch nadaje otulaczowi przyjemną elastyczność. 
W zasadzie bieżące robótki skończyłam... Nieprawda  - czeka na mnie szal, który robię z przerwami już trzeci miesiąc. Biorę się za niego, bo całkiem mi zbrzydnie.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Dla dzieci - małych i dużych

W kolejną podróż zabrałam tylko robótki dla moich dzieci i udało się. Dokończyłam kamizelkę z szachownicą, zrobiłam sweter z golfem i dodatkowo nieplanowaną wcześniej czapkę.
Motywem przewodnim miała być szachownica, a skoro tak to wybrałam technikę entrelac. Robiłam zupełnie z głowy, bez wcześniejszego rozpisania robótki. Całość w zasadzie bez szwów - są dwa małe szwy pod pachami, bo otwory były za duże.
 
Tył zupełnie inny niż przód - dłubanie kwadratów na 5 oczkach jest czasochłonne, a liczba nitek do zaszycia przekracza granice zdrowego rozsądku. Pod szyją golf ściągaczem 2op, 2 ol. Włóczka to jasna i ciemna Lanagold oraz nieznane z nazwy resztki w kolorze bordo - razem niecałe 30 dkg, druty nr 4,5. 
Zamówienie brzmiało - ciepły golf, najlepiej szary. Miałam trochę Nepala, którego kolor bardzo się spodobał więc dokupiłam drugie tyle, znalazłam taki schemat Dropsa i do roboty. Splot miał być ścisły więc robiłam na drutach nr 4,5 (ściągacze na 3,75). Wybrałam  opis dla najmniejszego rozmiaru, a sweter ma wymiary rozmiaru M. 
Robótka jest naprawdę szybka i bezszwowa (do zeszycia tylko oczka pod pachami). Jednak po skończeniu i założeniu okazało się, że dekolt bardzo się rozciąga i całość "wisi" jakby była 3 rozmiary za duża. 
Podszyłam więc dekolt tasiemką i teraz cały sweter trzyma fason. Pewnie pomogłoby też zakończenie robótki poniżej golfu i nabranie na tym brzegu oczek na golf, ale golf to prawie 10 dkg włóczki. Nie chciało mi się tyle pruć. Na cały sweter zużyłam 75 dkg włóczki.
Z pozostałej włóczki zrobiłam bardzo prostą czapkę - na drutach 3,75 - 96 oczek ściągaczem 3 op, 3 ol. Świetna robótka do samochodu - zupełnie bezwzrokowa. Czapkę można nosić wywiniętą - wtedy super grzeje.
Gdy jest cieplej bez wywijania - wygląda wtedy jak smerfowa skarpetka.

środa, 25 grudnia 2013

Zaległości czyli dziergane prezenty

W tym roku nie musiałam się głowić nad tym co dla kogo wydziergać - pod koniec października zostały złożone zamówienia. Po pierwsze tunika, w stylu mojej tuniki z Tayio, równie szaleńczo kolorowa. 
Włóczka Tayio nie była dostępna więc szukałam czegoś innego - w ciekawych kolorach, ze słabym skrętem. Znalazłam włóczkę Medio i wybrałam 4 różne kolory (1,10,16 i 21) - razem 7 motków.
Zaczęłam od góry, zostawiając otwarte oczka przy dekolcie. W kolejnych okrążeniach robiłam coraz większe kwadraty - zaczęłam od 16 kwadratów na 3 oczkach, a docelowo miałam kwadraty na 8 oczkach.
W ostatnim rzędzie pełnych kwadratów zrobiłam mniejsze kwadraty - na 7 oczkach, a brzegowe trójkąty ściegiem francuskim, żeby się nie wyciągały.
Tunika jest bardzo kolorowa, a przód i tył różnią się. Podkrój dekoltu jest z obu stron taki sam, więc można nosić zamiennie tył/przód.
Drugie zamówienie to też tunika, ale wzorem winorośli, w odcieniach zieleni. Niestety Lana Grossa Doppio zniknęła z rynku, więc długo szukałam innego pomysłu. W końcu wybrałam Alpacę Dropsa (kolor 7815) - melanżowa, dosyć ciemna zieleń.
Powyższe zdjęcie nieźle oddaje kolor włóczki. Tunika jest zrobiona tak samo jak poprzednia, w odcieniach jesieni, tylko dekolt jest większy.
Niestety nie uniknęłam pomyłki na samym początku, a zauważyłam ją dopiero w połowie korpusu. Dlatego tuniki są dwie - mniejsza (dlatego, że pomyliłam liczbę powtórzeń wzoru) i większa (z planową liczbą powtórzeń wzoru). Oczywiście włóczki kupionej na jedną tunikę nie starczyłoby na dwie - musiałam dokupić 4  motki, ale na szczęście włóczka była dostępna. Dzięki pomyłce mam świetny prezent na nadchodzącą styczniową okazję.
Alpaca Dropsa jest bardzo przyjemna w robocie i dobrze się blokuje. Zużyłam około 4 motków na mniejszą tunikę i 5 na większą. Użyłam drutów 3,75 bo dzianina miała być ażurowa.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świątecznie

Z serdecznymi życzeniami rodzinnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia,
wielu niezapomnianych wrażeń w Nowym Roku.
                                                 
                                                            artesanka
* * * * *
A w prezencie żubr - można takiego "upolować" tutaj. 
Poza żubrami bywają dziki, sarny, jelenie i inna drobna zwierzyna. 
Obserwacje przez cała dobę - bardzo ciekawie robi się po zmierzchu. 
U nas to hit. Podgląd na polanę stale włączony :-)
* * * * *
I jeszcze kolędy w interpretacji Włodka Pawlika - próbki do posłuchania tutaj.