piątek, 24 grudnia 2010

Wesołych Świąt

Wszystkim odwiedzającym mojego bloga
życzę Wesołych Świąt w rodzinnym gronie,
dużo zdrowia i wielu radości,
takich codziennych i tych wspaniałych, wprawiających w zachwyt.
                                                                                 
                                                                                        artesanka

P.S. A na zdjęciu stroik przygotwany przez w przedszolu przez mojego synka

niedziela, 19 grudnia 2010

Znów kolorowo

Za oknem ciągle biało, a nawet z każdym dniem coraz bardziej biało. Przygotowania do Świąt coraz bardziej pośpieszne, ale w tym roku moi synowie pozgłaszali się do samodzielnego wykonania potraw, więc perspektywę mam całkiem przyjemną.
I udało mi się znaleźć chwilę na obfotografowanie, chyba już ostatnich przedświatecznych robótek, bardzo, bardzo kolorowych.
Torebka zrobiona już kilka tygodni temu, teraz wykończona.
Po pierwsze może być w tonacji ciepłej.

Po drugie nieco chłodniejszej czyli z drugiej strony.

Po trzecie z kwiatkiem.

I jeszcze podszewka i zapięcie na zamek magnetyczny.

A także kwiatek solo.

I ostatnie, już naprawdę ostatnie, mikołajowe zamówienie, też nadzwyczaj kolorowe.

I do kompletu oczywiście kwiatek.
I jeszcze kulturalnie - dziś bylam z moim 4-letnim synkiem na koljenym koncercie dla dzieci, który był zatytuowany "Muzyka pod choinkę". Całą pierwszą część zajęła inscenizacja "Krakowiaków i górali" - niezbyt trafiony pomysł, gdyż na koncerty przychodzą dzieci w wieku do 7-8 lat. Większość widowni nudziła się, bo ani muzyka bardzo zajmująca, ani fabuła ciekawa - ja też nie byłam zachwycona.
Na szczęście druga część była znacznie ciekawsza - dzieci ze szkoły muzycznej prezentowały utwory na pojedyncze instrumenty lub z towarzyszeniem fortepianu, a na koniec perełka - 4 kolędy w wykonaniu chóru ze szkoły muzycznej.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Secretpalowa niespodzianka

Niespodzianki są miłe, a ta w szczególności.
Dziś dostałam przesyłkę w ramach secretpalowej zabawy, a w niej same cudeńka - wszytko tak wspaniałe, że nie wiem co jest tym naj, naj. Ale do rzeczy - 2 motki włóczki Prestige w kolorze wiśniowym - marzy mi się chusta z takiej właśnie (nieco grubszej niż zwykle włóczki), motek brązowego merino extrafine - też szalowo-chustowy, drewniane korale - ach kolory, kolory, wrocławskie podkładki pod kubki - rozjaśnią mi grudniowe mroki, zielona herbata i marcepanowe smakołyki - ulubione, a także moc słomkowych ozdób na choinkę - baardzo takie lubię. I aromatyczna torebka - zapachniało Świętami.

niedziela, 12 grudnia 2010

Komplet i nie tylko


Za oknem buro i ponuro - w lesie śnieg sublimuje i unosi się w postaci mgły. Wszystko mokre i śliskie - takiej zimy wcale nie lubię.

Na pociechę kilka kolorowych spinek - małe kawałki dziany sfilcowałam,
przyszyłam do zapięć i gotowe. Lubię takie szybkie drobiazgi.

I jeszcze ostatnie przedświąteczne zamówienie:


Kolory przekłamane, ale światła naturalnego jak na lekarstwo.
Całość w oparciu o schematy z Dropsa: wzór warkocza i fason znajdziecie w linkach.
Włóczka: Ideal i Angel robione razem - bardzo ciekawy efekt połączenia. Całość miękka i przyjemna w dotyku, a przy tym cieplutka.
Druty nr 3,75, zużycie włóczki - około 3,5 motka Ideal i 1,5 motka Angel. Uprzedzam, że szalik czy też z angielskiego neckwarmer (czyli ogrzewacz karku, co tu bardzo pasuje) to całkiem spora robótka, wymagająca uwagi, bo warkocz i skrócone rzędy.

A przedświątecznie melduję, że pierwsza partia pierniczków upieczona i oczywiście makaroniki - taka moja własna świąteczna tradycja.

wtorek, 7 grudnia 2010

Przygotowania do Świąt rozpoczęte


Skończyłam kolejne dwa bolerka na zamówienie.

Machnęłam kilka broszek. Przede mną jeszcze tylko komplet (czapka + szalik) z Ideala z Angelem, w pięknym granacie. Połączenie włóczek naprawdę ciekawe - znakomita miękkość i ciekawszy kolor niż każdej włóczki oddzielnie.
A dziś ruszyłam w przedświąteczny bój - przygotowałam masę makową - teraz ją zamrożę i makowce upiekę tuż przed Wigilią. I jeszcze bakalie do keksa - pokaźna misa czeka jeszcze na suszone śliwki i żurawinę, o ktorych zapomniałam.
A najmłodsza latorośl zamowiła się już na pieczenie pierniczków, więc najpóźniej w weekend przygotowań ciąg dalszy.
I jeszcze słów kilka o muzyce - za nami kolejny koncert dla dzieci. Tym razem grala Orkiestra Świętego Mikołaja - ciekawa muzyka ludowa, w wyborze miłym dla ucha. Młodego bardzo interesowały instrumenty na których grała orkiestra.
Od kiedy nabyliśmy "Małą orkiestrę" (książka z płytą CD) codziennie ogląda książkę i słucha płyty. Dzięki temu rozróżnia coraz lepiej dźwięki poszczególnych instrumentów.
Książke polecam dla małych i dużych dzieci - podstawowa, ale ciekawa edukacja muzyczna.

sobota, 4 grudnia 2010

Czas, czas

Zimową porą (choć w kalendarzu jeszcze ponad 2 tygodnie jesieni) czasu mniej. Dzień króciutki, a przy tak obfitym śniegu jak w tym roku czas dojazdu gdziekolwiek jest długi nad wyraz i na inne rzeczy zostaje mniej czasu.
Robótkowo szykuję się do końca roku czyli próbuję zminimalizować zaczęte i nie skończone robótki, ale wskakują kolejne zamówienia (bolerka, bolerka i inne) i szczytne plany biorą w łeb.
Udało mi się zmóc szal z Merinos Fine moim ulubionym Ostrich Plumes. Zaraz po zdjęciu z drutów wyglądał tak:
czyli jak kupka nieszczęścia. Teraz prezentuje się o niebo lepiej:

Blokowanie znakomicie wpłynęło również na rozmiar szala - teraz 50 cm na 190 cm.
Szczegóły dziewiarskie: nitka podwójna, zużycie około 7 dkg włóczki, druty nr 4. Merinos Fine, robiona podwójną nitką jest niewiarygodnie elastyczna, w gotowej robótce trudno dopatrzyć się, że nitka jest podwójna.
Zaszalałam zakupowo, korzystając z promocji na ebayu i wczoraj dostałam przesyłkę, a w niej:
Nie oparłam się promocji na włóczki Araucania - ciekawa jestem szczególnie zielononiebieskiej Ulmo - na metce jest informacja, że włóczka wyprodukowana w Rumunii, ręcznie farbowana w Chile. Brązowa Ranco Multy ma znaleźć podobne zastosowanie jak wcześnie fioletowa - raglanowa kamizelka.
Czasu mało, ale już wykonałam pierwszą próbkę z Noro Sekku (mieszanka 50% bawełna, 17 % wełna, 17% nylon, 16 % jedwab, 420 m/50g).
Obawiałam się że przy tej grubości konieczne będą druty 2, ale próba na drutach 2,75 wygląda ciekawie  - nareszcie kupione rok temu Addi Lace znalazły zastosowanie.